|
|
2011.02.14 10:11
Walentynki?
|
szukam cię na niebie
tylko nie wiem gdzie?
czekam wciąż na ciebie
ty nie czekasz, wiem
nigdy się nie dowiem
poeta, czy cham?
po co ja to robię
po co ja w to gram?
jutro walentynki
niech się każdy dowie
chłopcy i dziewczynki
panie i panowie!
wszechświat widzę w tobie
we mnie wszystko drga
gwiazdy, noc, gołębie
czy to wszystko gra?
szukać cię na niebie?
tylko nie wiem gdzie?
czekać wciąż na ciebie?
przecież ja to wiem!
jutro walentynki
niech się każdy dowie
chłopcy i dziewczynki
panie i panowie!
|
|
Komentarzy:
1
|
|
2011.02.13 18:40
Czemu nie piszę wierszy?
|
rzuciłem kamień w wodę
echem rozszeptały się fale
nim utonął
rzuciłem słowo na wiatr
litery rozproszyły się
nim ktoś usłyszał
woda i wiatr
kołyszą posiany ryż
|
|
Komentarzy:
1
|
|
2011.01.16 21:34
dziury
|
idę po miłość
w cieniu księżyca
gdzie pocałunek to gra
taniec złamanych cieni
i chłód
bilet w jedną stronę
teraz już wiem
nigdy nie dogonię
wspomnień
zamkniętych historii
na bezludnych myślach
pustki
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2010.12.23 01:57
es pas jan
|
siódemka trefl do ósemki
a później dama rozebrana
ile razy układałeś ten pasjans
ile razy król na waleta nie chciał
poco nam było umierać kilka razy
wznosić głowę z popiołu
o poranku kiedy nikt nie czeka
rosa
jedyne łzy które uronione
bladym świtem nie wzruszają
ósemka kier przyciąga siódemkę
może dziewiątkę może
ta sama dama i walet
i tylko król na stos
i kiedy chciałeś już żyć
zacierając ręce
damie pik puściłeś oko
nie przepuściła honorarium
za oczko w pończoszce
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2010.11.22 21:48
Zoi - znaczy życie
|
łodzią Charona
płyniesz wśród fal
zgwałcona rozsądkiem
tylko Zorba nie dałby się skusić
za ostatniego obola
słowo puszczone latawcem
lata w czym prędzej
rozrzedzonej przestrzeni
gdzieś między nocą a górami
między Rysami a Olimpem
nie pytaj więc o prawdę
skaleczoną dumę
do Selene przymruż oko
zachowaj drachmę
dla Temidy
|
|
Komentarzy:
5
|
|
2010.11.05 19:12
słowo-tok
|
rzuć słowem
niech się roz-bije
na iskry
żeby nie było dokąd uciec |
|
Komentarzy:
1
|
|
2010.10.13 10:22
Coraz krócej
|
Zbyt krótko się widzieliśmy
żeby mogły zaiskrzyć gwiazdy
wieczór przysłonił uśmiech bezradną czernią
na wstyd nie było czasu
troski i radości rzucane
seria za serią by stłamsić ból niespełnienia
Zbyt krótko się widzieliśmy
żeby uciekać w zapach kwiatów
noc przyćmiła łzę na policzku
na milczenie nie było czasu
słowa i gesty zastygały
kroplami w herbaciarni pachnącej imbirem
Na zbyt długo się rozstajemy
by znaleźć ciernie
|
|
Komentarzy:
5
|
|
2010.09.16 00:08
miraż
|
przychodzisz nocą
gdy stan skupienia jest rzadszy
oddech lżejszy od dźwięku
oczy nie widzą niepotrzebnych znaków
nie muszę podnosić powiek
by widzieć
słucham jak pada deszcz
łzy ocierają się o skórę
słowa zabłądziły w labiryncie
niedomówień
dopiero wczoraj dotknięci
różą od wstydu pąsową
dzisiaj grzebiemy namiętność
astrami wyrwanymi z patyny
odchodzisz z brzaskiem
nastrój ulatnia się melancholią
cięższą od satysfakcji
by widzieć
nie muszę otwierać oczu
|
|
Komentarzy:
3
|
|
2010.08.25 19:11
z perspektywy
|
poniosło mnie w świat
wspomnień nie da się zatrzeć
burzą dziejową i rewolucją
bez krwi i obdartych do kości
złudzeń mrok nie mija
na tarczy wskazówki
do szpiku zwiotczałe
|
|
Komentarzy:
3
|
|
2010.08.23 17:12
nocny splin
|
przychodzisz po zmroku w mglistym świetle
nocnej lampki wspomnień
siadasz na krawędzi i zaplatasz
myśli w warkocz dobierany
dobrana z nas para
dobra na smutek jesienny
radość zimowego poranka
na wiosenny deszcz
gdy krople spadają jak myśl
każda inna
dobrana z nas para
dobra jak odrobina mleka
w tętniącej gorącem kawie
jak droga mleczna na niebie
jak niedorzeczność na jawie
we śnie realna
odchodząc o świcie
rozplatasz warkocz w mglistej poświacie
kiedy nie patrzę
nie wstydzisz się deptać stokrotek |
|
Komentarzy:
4
|
|
2010.08.22 21:19
w kawie ciemna toń
|
usta przy brzegu filiżanki
nie zastygną nad powierzchnią
w porcelanowym pocałunku
ani tango ani walc nie rozbudzą
mgliście zawieszonej pary
drżąca dłoń z opuszczoną łyżeczką
zawiruje by zburzyć ład
zawiruje by dotknąć dna
zawiruje |
|
Komentarzy:
7
|
|
2010.07.25 21:45
cierpienie kolegi Mania
|
cierpienie kolegi Mania
najczęściej objawia się
niespełnionym syndromem Prometeusza
ile dałby
żeby odrastała mu wątroba
każdą iskrą skradzionego ognia
rozpalałby zmysłowość
na nowo
wśród tych wygasłych
tym którzy wątpią
lub tylko śnią
i tym co jeszcze nie znają
przeszłości
Elizjum
-pomyślał-
to tylko marskość moich złudzeń |
|
Komentarzy:
4
|
|
2010.07.22 14:16
Podwójne
|
Z żywymi wódkę chciałem pić
a ty mnie wlokłaś gdzieś za sobą
z żywymi naprzód chciałem iść
ty mnie ciągałaś w drugą stronę
Ja na manowce chciałem pójść
by sprawdzić swoją silną wole
w kieliszku dna zobaczyć chłód
a teraz smak kroplówki chłonę
W smaku kroplówki też jest splin
mozaika z wolna się układa
co prawda to nie taki klin
lecz wiem jak tworzy się arkadia
Z żywymi wódki nie chcę pić
a ty nie przestałaś grozić palcem
z żywymi naprzód chciałbym iść
nie zostać cieniem ale ptakiem |
|
Komentarzy:
1
|
|
2010.07.14 16:01
kolega Manio o drodze
|
w swojej dzielnicy
zna kilka dróg na pamięć
wariacje dziur w ulicy
jak stempel jakości
lub lustrzane odbicia chmur
w którym się nie da chodzić z głową
kałuże
zamykają potęgę o bezmiarze
zatopione stopy
tracą swoją (u)lotność
w znaczeniu krawężnika
(chociaż to tylko jeden stopień)
jest wolność wyboru
między wspinaczką a spadaniem
na szczęście moja droga
– pomyślał –
ma tylko jedno przeznaczenie
trafić |
|
Komentarzy:
3
|
|
2010.07.09 09:49
myśli kolegi Mania
|
jak ciemne karty nocy
obdarte ze słów
patrzą przymrużonymi oczami
żonglując cykaniem świerszczy
świszczą szeleszczą
drapią za uchem
jak nieznajoma kochanka
żądna zaspokojenia
spać przy nich trudno
zabawa czy amok
przyzwyczajenie czy nałóg
jak stare brzydkie małżeństwo
jadowite
krzątają się po głowie
biegną w chaosie
czyste wypychają brudne
brudne wracają z wiatrem
|
|
Komentarzy:
1
|
|
2010.06.29 21:03
kolega Manio o krzywiźnie
|
widzi wiele zalet
zwłaszcza kiedy są to krągłości kobiet
może nacieszyć nimi oczy
bujać fantazją
menisk wklęsły i wypukły
odpowiednio zadbany
przywodzi na myśl antyczne rzeźby
w szczególności Wenus z Milo
zaś rubensowskie kształty
kojarzą mu się z wygodną
puszystą pierzynką
na tle misternie dopracowanych
posągów Herkulesa lub Apolla
stojąc naprzeciw lustra
wzrok jego skupił się na fałdach
pomyślał – jak to dobrze czasem
patrzeć w krzywe zwierciadło
przecież to takie proste |
|
Komentarzy:
3
|
|
2010.06.25 07:41
kolega Manio a podróże
|
wybierając się w podróż pomyślał
- świetnie, świat będzie się zmieniał wokół mnie
to tak jakbym ja zmieniał świat
po kilku krokach zorientował się
że podróżujących jest więcej
i jeżeli każdy z nich będzie zmieniał świat
to powstanie straszny chaos
poczekam, więc aż wszystkim przejdzie
podróże męczą, ale i kształcą |
|
Komentarzy:
3
|
|
2010.06.24 08:24
kolega Manio a dwa światy
|
żeby zabić nudę wyruszył w podróż
nie ruszając się z miejsca
zaczął surfować
po całonocnej eskapadzie
ziewając całkiem realnie
spojrzał przez okno
potem na ekran
zauważył
że widzi dwa słońca
mają takie samy wymiary
lecz inną wymierność
pomyślał
-na szczęście nie do zmierzenia
jest ludzki geniusz
zmrużył oczy i balansuje |
|
Komentarzy:
1
|
|
2010.05.24 20:55
(***) Zimno mi
|
Zimno mi
Nie będzie dziś muzyki
płomyk trzaskaniem dogasa
wybija tylko rytmy na suchych patykach
ale to też muzyka
głucho bez echa
namiętności pogrzebane w popielniku
Włącz piec!
Muzyka z pieca?
Szum leniwie płynącego gazu
muzyka to przecież
monotonia z jednego głośnika
beznamiętnie ucieka przez komin
My znów osobno
ledwo otarci miłością
skaczemy z krzykiem
na rozżarzone węgle |
|
Komentarzy:
3
|
|
2010.05.10 18:38
ciasno (3)
|
może to już przedostatni raz
rozgoryczenie
różnice
z myśli i z rozwagi
na podłodze jest ciekawiej
więcej drzazg
ptaki wzrok niosą w chmury
kłęby gładkie nie do zniesienia
między rozgrzeszeniem a wybaczeniem
miejsca nie więcej niż
na ukłucie |
|
Komentarzy:
1
|
|
2010.05.07 18:25
ciasno (2)
|
po trzecie wybaczenie
właściwa terapia nie zadowala
skutki uboczne
coś więcej do stracenia
cos więcej do ukrycia
nie mieści się
puls
ściska opuszczone komórki
anioły
co raz dalej od wolności
sens
na skrzydłach białych mew
po (cz)warte?
|
|
Komentarzy:
2
|
|
2010.05.06 18:46
ciasno
|
po pierwsze rozgrzeszenie
na podłodze
jakże surowo
różnice odchodzą
zamknięty puls kontra inny wymiar
uczczony chwilą ciszy
nieważny czas
ptaki słońca zamknięte w kieszeni
gotowe na spotkanie
odstąpią więcej niepokoju
po drugie… |
|
Komentarzy:
0
|
|
2010.04.20 09:05
Luźno (3)
|
Zamknąłem twoje wiersze
tak jak zamyka się oczy
przed snem
Szum gęstych traw w nowiu
na pograniczu z brzeziną
otula śpiworem zmęczone sandały
słoje pnia szepczą
do ucha
Zasnęły ptaki
kartki nie zrosi myśl
ani nie zatruje kropla atramentu
wyblakły grzbiet wtopi się w inne
Żarem z papierosa rozświetlam noc
wycieram łzę mankietem flaneli
zamykam oczy tak jak przed snem
zamknąłeś wiersze |
|
Komentarzy:
3
|
|
2010.04.19 19:55
Luźno (2)
|
Wracałem do twoich wierszy
na chybił trafił
wredna siódemka otwierała się
najczęściej
Znam już na pamięć
drogi
Chodziliśmy w tych samych butach
z tym samym plecakiem
nadal zawijam okruchy
w bawełnianą szmatkę
kiedy się już nazbiera
rzucam gołębiom na rynku
Pamiętam zaplanowane a nieprzebyte
drogi
Z książką pod pachą
na chybił
na siódmej stronie
trafił
Gołąb na parapet
po nasze okruchy |
|
Komentarzy:
0
|
|
2010.04.18 20:35
Luźno
|
Przeleciałem przez twój wiersz
jakbym się cztery razy
zaciągał papierosem
po długim nie paleniu
Zapach lasu odszedł
tu skąd jestem
jedyna namiastka to meble
ale to już teraz ani drzewo
ani drewno
Wióry owinięte fornirem
tytoń zmiętą bibułą
ja starą flanelową koszulą
dawno niepranego potu
wyciskam
Kiedy żar oparzył opuszki
żal ustąpi
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2010.04.15 20:44
improwizacja instynktów
|
rozpychająca woń konwalii
wypełnia dziurki nosa
tętent pegaza między skrońmi
drażni werbalnym rytmem
ciszę zalegającą pod kowadełkiem
przestrzenie zamknięte horyzontem
kruszą klosz pod powieką
po omacku dotykając czasu
miesza się smak
rozpuszczonego w ustach chleba
nigdy dosyć nakręcania |
|
Komentarzy:
1
|
|
2010.03.30 21:25
jeszcze raz
|
uciekam z wiatrem przyjacielem
który osusza chmurom łzy
z brzozą smukłą tańczy gwiżdże z kosem
historii histerie spazmy wolne od cła
trzymam się wiatru
jak ptak gałęzi gdy schronienia szuka
rękojeść ręki gdy zadaje cios
łapię za nogi za kark za włosy
uciekam z wiatrem
byle dalej stąd
cała na przód
w tyle już tylko siwy dym
spalone żółte liście
popielą się jak stracone dni
z wiatrem po piasku i kałuży
w przedeptane ścieżki
dokładam swoją stopę
|
|
Komentarzy:
1
|
|
2010.03.21 07:16
Za-kątki
|
W innym kierunku dziewięć ruchów
książę czy żebrak z różą
siedem serc nie ucieknie przed wiatrem
Stoję w bezbronnej ciszy
czekam za drzwiami na człowieka
przed rozwartymi ramionami
król szarej wyspy
Trochę nadziei w pajęczynie
fatamorgana śladów na piasku
lotność
dzwonki – przebieranki
panienki makowej
piosenek mroku
Poruszyłem powieką
na znak |
|
Komentarzy:
0
|
|
2010.03.10 15:01
incognito
|
można poczuć jak
karuzela nabiera rozpędu
a wiatr? jak to wiatr
wpleciony w łańcuchy
gwiżdże z nut opowieści pustynne
arktyczne z przeciągu
z komina
o drodze ubranej w tuman
o drzewach które rozbierał
spocony deszczem
w kąciku tęczy
wysączał limit ciszy |
|
Komentarzy:
3
|
|
2010.03.08 09:08
na dzień dobry
|
Mirkowi z Terespola
mgły czarują przed świtem
przeciwmgielny przedziera się przez pierzyny
oko wykol wszędzie opar
oparty o płoty pląsa
plotkuje z przeciągającym się świtem
kłębki waty na kocich łbach
podskakują
rozczepiane reflektorem
torem na oślep
wiatr gwiżdże białą melodię
potyka się o złośliwe kamienie
mgły wirują |
|
Komentarzy:
0
|
|
2010.02.23 18:29
180'
|
ukradkiem pijąc piwo
z twojego zdjęcia
puszczam oko
zmrużonym kącikom
po-kochanie po brzegi
meniskiem wypukłym
jak piersi z nad dekoltu
przelewa się spieniona wyobraźnia
opuszczone żagle
nie odwrócą łodzi
wiatr spoczął w cieniu masztu
śniąc do kolejnego świtu
tele-łącza milczą
jak milczeć potrafi pustelnia
kontemplowaniu nie sprzyja
pokątność
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2010.02.11 08:58
Nie zatrzymuj czasu...
|
W menu różności, smaku podniety,
do grzechu zachęta - groch, kotlet, kapusta…
Pławią się chłopy, cmokają kobiety,
miód w gębie, rozpusta, ślinotok w ustach.
Dieta zbyt tłusta i „puścił” żołądek…
Pętelki, guziki - suwak zacięty
A nerwy puszczają i puszcza wątek
…na dodatek jeszcze - klozet zajęty.
Między bieganiem a trwogi okrzykiem,
między wiatrami a brzegiem nocnika:
chochliki, wierszyki i okrzyk dziki.
W tedy to czas, jakby - najszybciej umyka… |
|
Komentarzy:
0
|
|
2010.02.09 09:40
w pół mroku
|
kiedy się budzę w smutny poranek
nie pamiętam imienia
zmęczone okna
zasłaniają blask
księżyca zmącony
zatopionym kaloszem
Luna to była a może Lena?
jak Helena lub Magda
Luna! -
Pampeluna
pewnie jeszcze dalej
poniosłyby oczy
gdyby kalosz nie utknął |
|
Komentarzy:
0
|
|
2010.02.03 20:44
Vivaldiego koncert d-moll na obój
|
w d-moll
kurde mol
demolował obój
obojętnym
d> |
|
Komentarzy:
0
|
|
2010.01.20 20:21
|
nie porusza wyrwany korzeń
złamany róg jelenia
buda z łańcuchem
na którym pies się miota
nie wzrusza rozdeptany kwiat
płaczące nad nim dziecko
i rozwodnione kolory tęczy
na twarzy arlekina
nie boli gdy się ryba topi
do chmur nie dolatuje ptak
gdy się samemu |
|
Komentarzy:
0
|
|
2010.01.19 18:44
pod taflą
|
nie byliśmy pierwsi
a już na pewno nie ostatni
technologie skracają czas
zmonitorowano przestrzeń
trzy akordy i darcie…
każdy w końcu ma inny sposób
ale jeszcze nikt nie odciął nici
za którą trzyma nas wolność |
|
Komentarzy:
1
|
|
2010.01.14 08:58
Na szkle
|
Sześcioramienny lęk,
tonie grzech
choć to nie grzech.
Kogo obchodzi śnieg? |
|
Komentarzy:
1
|
|
2009.12.10 10:03
Jeszcze raz...
|
Schować trochę przeszłości w każdej możliwej formie
Wspomnieniem zielonych liści na siwiutkiej brzozie
Foremek ledwo błyszczących, wypalonych ogniem
Przystanków niepamięci, w których łatwo zabłądzić
Mistrzostwo prędkości po drodze chyłkiem zgubione
Wyścigi ślimaków torem zamkniętych słoików
Wiśni w kompocie twist off on myśli zanurzonej
Bełkotem tłumione w gardle bez dawnego sznytu
Ostatnia piędź czoła zaorana starym pługiem
Na czerstwej lasce plecy wygięte rogalem
Świerzbi zastygła ułuda oddycha pragnienie
Choć raz trafić w płot strzałą niż nie wystrzelić wcale
|
|
Komentarzy:
3
|
|
2009.12.04 18:14
Z czasem...
|
Co raz więcej w głowie fałd
I na brzuchu i pod brodą.
Nie to, żeby to był gwałt-
Na manowce ścieżki wiodą.
I na twarzy głębszy rys,
Pod oczami ciemne kręgi.
Nie to, żeby tym się gryźć-
W głuchej ciszy słychać lęki.
Mniej się może, więcej chce,
Daje upust wyobraźnia.
Myśli drą się, stygnie krew-
Z wiekiem łatwiej robić błazna. |
|
Komentarzy:
6
|
|
2009.11.18 10:07
„uscita daccapo”
|
pełne sekretów zamknięte pola
brudne i szare na szachownicy
trzymaj postawę nikt nie zawoła
nie będzie czasu apokalipsy
nie da się zamknąć słońce w probówce
twarzą w twarz stanąć z mglistą przyszłością
i nie rozświetlą trzy ognie sztuczne
wnętrza tajemnic szarad miłości
na raj ostatnie spojrzenie strachu
odwrót na pięcie i serca łkanie
ucieczka z myśli i złych wyrazów
wyjście z szuflady - przez dziurę w czasie |
|
Komentarzy:
6
|
|
2009.11.16 08:21
trzy po trzy
|
ręka po to jest by ręczyć
nuży powłóczysta noga
przywiązany do swych rzeczy
nie przebierasz często w słowach
poudawać trochę udem
głowa w ruchu czy się głowi?
nie jest trudno o obłudę
jeszcze łatwiej głupstwo spłodzić
w końcu każdy może błądzić
ręka noga mózg na ścianie
o wypadek tu nie chodzi
lecz bawienie się w pisanie
takim dziwnym to pleceniem
szlifowałeś warsztat twórczy
kiedy puste są kieszenie
wtedy nawet w głowie burczy |
|
Komentarzy:
1
|
|
2009.11.12 19:45
|
dziś odchodzisz jutro wrócisz
miłość, zazdrość - utopią?
czy utopisz to, co spływa po piórach łabędzia?
drogą wspólną, lecz w przeciwnych kierunkach
kiedy jesteś brak współrzędnych
na dywanie już nie ma
plam po winie |
|
Komentarzy:
0
|
|
2009.11.11 22:02
tajemnice
|
fis uderzasz
w pianino tajemniczo
krępującym niezdecydowaniem
w jeden dzień
matką żoną i kochanką
i łodygą obnażoną
z pąków liści kolców
ultrasonografem
wysłane w przyszłość
embrionalne fis
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2009.10.28 23:09
|
kiedy się złoto w chciwość przetapia
promienie słońca zwijają w kłębek
cytrynowe skórki na jesienne wieczory
szary kot z worka
kupiony za naiwność
mruży przebiegłe oczy
gwiazdy toczą ciężką kulę księżyca
wprost na srebrną łyżeczkę
zatopioną w filiżance kawy
roztapiam się ostatnią kostką cukru
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2009.10.22 00:58
nie pytaj
|
nie pytaj
kto w skronie puka wieczorem
co jest za zamkniętymi ustami
kogo nie wzruszył język na wietrze
czego nie wolno za szybko
komu wczoraj plany na przyszłość
czemu jutro to jeszcze nie dzisiaj
kogo w lustrze odnaleźć
co ukrywa dziurka od klucza
o kim milczeć jest warto
o czym zapomnieć w natchnieniu
z kim z czym i po co
o tym ci nie napiszę |
|
Komentarzy:
7
|
|
2009.10.16 21:24
od zaraz
|
kiedy powietrze
zamknięte w balonie
przybiera smak gorzkiej czekolady
sznurówką przywiązane
do ciężkich butów
i rozciąga się coraz cieńszą powłoką
potrzebne są kolce
róży
|
|
Komentarzy:
3
|
|
2009.10.13 21:41
####
|
wiosna budzi
rozleniwione kryształy
zamrożonych płatków
bunt napiętej aorty
poza brzegi stęsknionej przestrzeni
latem skąpane w słońcu
ostrza traw
odcinają niebo od chmur
wełnę układając
na miękkich łąkach
jesień wydłuża
mroczne poranki
mgłą otaczane lasy
szyją igliwiem
poduszki z brunatnych liści
zima bielszym odcieniem
bieli się bluesem
zasuszonych płatków
przy kominku
|
|
Komentarzy:
1
|
|
2009.10.11 21:07
Limeryk na niepogodę(ducha)
|
Gdyby późny listopad mienił się złociście,
Gdyby nie wiało, lało i nie było mgliście
I gdyby nie to, że się złoszczę,
Parasol, palto i kalosze
Zamieniłbym na opaskę z figowym liściem.
|
|
Komentarzy:
2
|
|
2009.10.08 08:37
Limeryk na eliksir młodości
|
Pewnego razu w październiku babcia z Łodzi
Postanowiła, chociaż trochę się odmłodzić.
Kupiła sobie kremy, proszki,
Ufarbowała nieco włoski,
Lecz ani roku jej nie ukradł nawet złodziej. |
|
Komentarzy:
0
|
|
2009.10.06 09:36
w oczekiwaniu
|
słowa które liżą ręce
gryzą wargi
kopniakiem budząc wiatr
by kolorowe liście mieszać
w rozżalone stosy
targają jesiennie
nagie gałęzie
gdzie znaleźć słowo co zabije smak
cierpkich ust
w kolorze jarzębiny
myśli rozsiane w polu
odlatują z bocianami
na kominie będzie czekać gniazdo
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2009.09.21 20:18
Nie jest za późno
|
Na spacerze jesienną aleją,
Pod rękę babcia z dziadkiem kuleją.
Na głowy spadają liście
A w oczach robi się mgliście,
Policzki lubieżnie się czerwienią.
|
|
Komentarzy:
1
|
|
2009.09.20 22:39
bez wyrzutów
|
nie wracam do rzeczy
nieprzeżytych w pełni
w miejsca nieprzychylne
okryte wieczorną tajemnicą
gdzie nie zaglądają nawet gwiazdy
nikt nie złapie
skrępowanych myśli
szeroko otwartymi źrenicami
patrzę prosto w księżyc
bez żalu
można jeszcze poprawić przyszłość
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2009.09.13 19:53
na przyszłość
|
nie odstępuję od ciebie
trzymasz darem przekonywania
życie jest piękne
a po nim
niech choćby śmiech łzy i
co tylko chcesz…
byle nie było dziur |
|
Komentarzy:
1
|
|
2009.09.08 11:14
na niepogodę
|
nie odstępuję od ciebie
chwilą zadumy obok przydrożnego świątka
malowanej rzęsistym deszczem
akwarelą złudnych wyborów
słońce osusza pożółkły
wapienny cokół
kałuże wydeptanych ścieżek
po zrozumienie
w mimochodem odklepanej
modlitwie
zostają zacieki
|
|
Komentarzy:
2
|
|
2009.09.02 11:26
na gorączkę
|
nie odstępuję od ciebie
w milczeniu zadawanych ran
wytwornie naszpikowanych
w deszczowy poranek
dmuchamy w powietrze
rozżaloną perwersją
w dziecinnym uporze
- kto lepszy
pierwsze odejdzie bez parasola
drugie strzec będzie
zdobytej głupoty |
|
Komentarzy:
2
|
|
2009.08.31 22:41
na dobranoc
|
dwudziesta trzecia jeden
i znowu spać nie mogę
w skarpetce z dziurą grzebię
wtykając w chmury nogę
dwudziesta trzecia cztery
ja jeszcze ciągle nie śpię
i myślę, „do cholery”
w tych chmurach coś mnie porwie
dwudziesta trzecia siedem
już spać się odechciało
z obłoków wstaję - biegnę
pod prysznic obmyć ciało
dwudziesta trzecia dziewięć
nie wracam na skraj chmury
i chociaż nie mam chęci
to zatkam jeszcze dziury
bo gdy wybije piąta
i słońce rozespane
zacznie się zwolna krzątać
obudzi w dziurze palec
|
|
Komentarzy:
2
|
|
2009.08.30 22:28
na co dzień
|
nie odstępuję od ciebie
jak od słońca chmur i gwiazd
dzień noc i znowu świt
tkwisz
bukietem świeżych róż
kiedy cię nie ma
w pamięci zapach
chwil niepozornych
rozcina nozdrza
kolcem pąsowej nostalgii
nie odstępuję od ciebie
gdy myśli duszne
słowa zatrute jadem
plujemy
na zdrowie
na oczyszczenie
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2009.08.23 23:42
carte blanche
|
wracam do starych wierszy
jak żebrak po jałmużnę
grzebię w nich i roztrząsam
niczym bezdomny w śmietniku
za kawałkiem chleba
szukam chłopca w szczerbatym uśmiechu
grającego w pikuty
stał pod akacją
ze strupem na kolanie
i dziarsko zadartym nosem
jeszcze nie umiał wróżyć na liściach
ważniejsze było trafić kamieniem
w okno dozorcy
złapać w pudełko chrabąszcza
przyszłość – no future
przewracam kartki papieru
(jeszcze wczoraj były białe)
dziś poplamiła je tłusta historia
ktoś położył na nich
bułkę z masłem |
|
Komentarzy:
0
|
|
2009.08.16 22:58
duszność /dedykuję Ziemowi /
|
przetrwać noc
chaos niezidentyfikowanych stref
z widokiem na zielony powiew wiatru
półmrok obszarów niedostępnych
gdzie właściwy krok
graniczy z niedorzecznością
szukając
odmiennych fascynacji
między liryką a prostotą
odnaleźć miejsce
gdzie dzikie gęsi
gubią pióra
biały szum
otula właściwy czas
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2009.08.13 18:49
odjazdy
|
częste i krótkie
z zadyszką
bez planu
wypijmy
pogadamy by zapomnieć
żadnych dramatów
przy kuflu nie wypada
skarżyć się
w trasę w drogę
gdzie tylko chcesz
magiczne miejsca
jak wytarty szlak
spłowiały
po kilku piwach
mocne spojrzenia
pokolenia hymn
wykrzyczany do nie obecnych
zostają małe oszustwa
jak marzenia o wolności
|
|
Komentarzy:
3
|
|
2009.08.07 14:04
poza strefą
|
przed snem
otworzyłem kilka wierszy Tadeusza
chciałem śnić
o Krakowie Wrocławiu
a najbardziej o Warszawie
marzyłem o wyjściu
z czarnej dziury
do strefy szarości
gdzie szary kot
bawi się z szarą myszką
rzucał we mnie literami
słowami wersami
wstałem
nad popielniczką zostawiłem
ślad mieniącego szarego dymu
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2009.07.28 23:02
e-tyka
|
pod judaszowym drzewem
garść dolarów (może rubli)
nie ma znaczenie
za co się sprzedaje
niewierność
wstyd na żądzę
sznur na drabinę
pod rozłożystymi konarami
szemrane interesy
chętnych nie brakuje
z okładem dwa tysiące
stawka ciągle rośnie
niejedną rewaloryzację
przeszła wiara
……………………….
za darmo można mieć
naiwność
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2009.07.26 22:48
|
nieprawdy
wygodne
jak poranne pantofle
znoszone
używane codziennie
-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=
wersja II
wygodne
jak znoszone pantofle
szkoda wyrzucić
|
|
Komentarzy:
2
|
|
2009.07.21 22:53
Bez echa
|
Nie zatrzymuje mnie czas
a nawet myśl
że mógłby stanąć
jak w obrazach Kossaka
rozwiane grzywy
zastygnięte w galopie
Nie zatrzymuje mnie czas
bo gdzie miałbym spieszyć się
Krok po kroku
w lewo lub w prawo
przyszłość jest taka sama
o przeszłości nie wspominam
Nie nadmieniłem nic o teraz
pewnie nie przyszło
albo już nie ma
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2009.07.19 17:50
nie wyrwę się
|
coraz częściej gubię się
w tęsknotach
ślęczę nad Różewiczem
choć to zwykłe kartkowanie
obnaża jednak jałowość mojej duszy
przy braku koncentracji
puenty sprowadzam do
jednego mianownika
niedojrzałości emocjonalnej
zamiast echa
między Betlejem a Jerozolimą
zmowa milczenia
zmęczony Anioł Stróż przysnął
pod kamieniem schował odpowiedzi
z przymrużonymi oczami
odczytuję mgliste marzenia
o dorastaniu
splątany korzeniami
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2009.07.09 08:45
mniej więcej
|
mało śpię
jeszcze mniej czytam
bo gdybym uwierzył
w to wszystko, co jest napisane
kto wyleczyłby mnie
z deszczu, słońca i tęczy łączącej brzegi?
więcej patrzę w okno w to największe
ciężkie chmury kładąc się na matowych dachach
straszą zmęczone ptaki
przez chwilę przemyka samolot
jak myśl o miłości
zostawiając na dłużej smugi
niekiedy zagląda słońce
najczęściej przed wieczorem
żeby się pożegnać
wtedy mam najwięcej pytań
bez sensu
wolałbym deszcz
|
|
Komentarzy:
4
|
|
2009.06.29 20:44
przesunąć w czasie
|
z cytrynowym motylem
odlecieć na koniec rozarium
zastygnąć i wrócić bezwolnie
na purpurowy pąk
wpleciony we włosy
by znów w melodii walca
witać kolejny poranek
w dłoni roztańczonej kobiety
przez zasłoniętą firankę
wchłania się herbaciana woń
kobietą i różą
przesiąkam
pijąc wieczorem ostatni łyk
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2009.06.22 00:03
nie jest słodko
|
jaką drogą biegnie sen
jaką rzeką płynie jawa
przez jaką ulicę przejść
na drugą stronę
nie pytaj
ciszej proszę ciszej
skóra pęka na pośladkach
włos się jeży tu i ówdzie
od e1 do e6
wprawkami wspinam się
by spaść na własne myśli
przesuwam się o krok
nieważne w którą stronę
|
|
Komentarzy:
2
|
|
2009.06.18 21:56
bezczelnie
|
pytanie za pytaniem
wciska się bezczelnie
o blask ostatniej gwiazdy
nim zmarszczą się powieki
krzyż na barkach wbija drzazgi
wesołego przygniata cień
garbatemu smutek
na zbawienie
a mnie?
chociaż chodzę po linie
coraz szybciej
nie jestem bliżej śmierci
przy życiu trzyma rutyna
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2009.06.15 15:35
Maj dwa do tyłu trzy na teraz
|
Wiersz ten zdobył drugie miejsce w konkursie "MIĘDZY WERSAMI"
Kasztany się bieliły
pamiętam Anka to był maj
matura – pokonać trzeba było stres
dojrzewać w szybkim tempie
To był maj pamiętasz Anka?
Chodziliśmy z lizakami
biały bez rozsiewał woń
kierunek się nie liczył
Auto metalik z GPS - em
do stracenia nie ma czasu
nie zauważyliśmy nawet
że znowu obok usiadł maj
Moja dłoń i twoje włosy
w warkocz przestały się splatać
fioletem bez się zarumienił
maturę właśnie zdały dzieci
Maj jak to maj od lat
nie zmienia swego czaru
tylko ławka w parku stoi pusta
i kasztany jakby lekko posiwiały
|
|
Komentarzy:
1
|
|
2009.06.11 21:39
wiersze
|
świeżo napisane
pachną
jak bukiety zerwanych kwiatów
w błękicie wody i nieba
po bezdrożach wśród łąk
przez gęstwiny lasów
chodzą te nienapisane
za nimi tęsknię
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2009.06.09 00:34
z cienia wątpliwości
|
wędrówka duszy jak chwila ciszy
z pasją oddają się
nie pytając o zapłatę
jest naturalnie
gdy odchodzą symbole
jak cień odchodzi od właściciela
jest naturalne
że w zapomnienie odchodzą symbole
gdy robi się ciasno dla kromki chleba
czy przyszłość to dziwka?
która zdradza za każdym rogiem
|
|
Komentarzy:
1
|
|
2009.06.01 20:40
Korzenie
|
Zanim odejdzie cień
nim wyleje się ostatnia kropla
zamknij we mnie deszcz
spójrz na drogę
Wolność ducha jak szalejący wiatr
brzmi szumnie
zostawiając za sobą połamane drzewa
Korzenie trzymają się najmocniej
masz więc do czego wracać
|
|
Komentarzy:
3
|
|
2009.05.29 20:08
dotyk natury
|
cóż z tego? że jestem
chłop nieoderwany od pługa
kłos żyta wystający z cholewy
nie jest w stanie przeszkodzić
by zauroczyła mnie Mona Liza
nie wymalujesz
szumu dojrzewających łanów zbóż
ani radosnych treli słowika
choćbyś nie wiem jak
na płótnie oddać chciał
wierność pszenicznego chleba
nie poczujesz smaku
martwej natury
|
|
Komentarzy:
2
|
|
2009.05.10 22:20
W poszukiwaniu
|
Łapie krople deszczu
by zmieniać kolory
i odkłada na miejsce w oczekiwaniu
na słońce maluje
portrety starości kiedy będzie
po siedemdziesiątce
Aktami miłości i bliznami
oddaje chwile straconego w kolejkach
czasu |
|
Komentarzy:
2
|
|
2009.05.07 22:26
|
bezbarwne sumienie
przerost cienkiej kreski
czarne myśli w pasażu
szarej strefy
na nic zachęty reklam
bankowych
tęcza malowanego ptaka
poszukiwana jak spokój
podnieconych wspomnień
karmazyn nieba dziś za darmo |
|
Komentarzy:
1
|
|
2009.05.06 23:08
Chwila ciszy po raz trzeci
|
stopy wymieniały emocje
w lodowatym potoku
kurcząc się jak zziębnięte ptaki
leniwie i mokro między
długą nutą bezczynności
a świtem punkt zwrotny
gorzką gwiazdą
na skraju lasu bez żalu
białą chustką żegna się
z księżycem
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2009.05.05 23:39
Chwila ciszy po raz drugi
|
Szkoda żeby leżało
wezwanie pod skórą
Słucham siebie
Nie motyl nie świnia
wyzwolony z bólu
dla wspólnego dobra
obłudnych proroków
nie latam
W rozłożystych ramionach dębu
zakotwiczyłem |
|
Komentarzy:
0
|
|
2009.05.04 22:44
Cwila ciszy po raz pierwszy
|
Lista życzeń
przerwana
porywem wiatru
ból przyczajony w bramie
zaczernił wieczór
Mocne nocne miejsce
twardsze niż bruk
jednak nie opoką
stało się
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2009.04.28 22:56
Nadal
|
Wszystko
co nam zostało
w zwiędłych liściach
wiatr przynosi w oczy
bieda nie zajrzy
bo w torebce na ramię
chowasz wszystkie skarby
Łzy i zmartwienia
pożądanie z oczekiwaniem przytulam
jak pisklę
wyrywam się wystraszonym
sercem lgnę do ciepłych
szeptów
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2009.04.12 07:54
pascha
|
z dróg wielu przeszedłem
trzydzieści i trzy
by stanąć na szczycie góry
krzyżem rozdartej
między gwoździami
odnalazłem drogowskaz
tu jest początek i koniec
podróży
|
|
Komentarzy:
1
|
|
2009.04.11 22:46
triduum paschalne
|
wielka sobota
w ciszy złożyłem
pod ciężkim kamieniem
bunt
przecież wiem
bez ciebie
nigdy się nie podniosę
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2009.04.10 22:09
triduum paschalne II
|
triduum paschalne – wielki piątek
na palcach wspinałem się
by ukrzyżować swoją
głupotę
przecież wiem
nie miną nawet trzy dni
ożywię ją
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2009.04.09 22:40
triduum paschalne
|
wielki czwartek
schyliłem się dziś
do twoich stóp
szukając miłosierdzia
przecież wiem
przy najbliższej okazji
zdradzę |
|
Komentarzy:
1
|
|
2009.04.08 23:00
obudził się dzień
|
za oknem zaczęła śpiewać Warszawa
warkot spalin usypia czujność
zamknij okno - tato
jazgot karetek pędzących w korkach
zaczyna rozbudzać litość
zamknij okno
płyty chodnikowe stukają obcasami
pędzących stad do biur
na globalne unicestwienie
jednostki
zamknij mnie tato
nim moje myśli
wyskoczą przez okno
|
|
Komentarzy:
3
|
|
2009.03.17 23:01
obłęd indukowany
|
nerwica natręctw wypływająca spod kapelusza
z niekontrolowaną prędkością obłędnej komety
ocieka ciężarem wprost pod ranne pantofle
w ciągłym strachu podążając
za instynktem żądnym krwi i seksu
drżącymi palcami ściska kawałki ściany
łuszcząc kolor farby na krople amarantu
złocisty promień słońca spoczął w oknie
umoczył palec w amarancie
muchy pająki węże i inni mieszkańcy szafy
zapatrzone w tworzenie tęczy
westchnęły z pogardą chowając się pod kapeluszem
|
|
Komentarzy:
2
|
|
2009.03.01 22:25
między księżycem a łąką
|
drogę - ziarenkami czasu
odbył człowiek by oderwać się
od ziemi poza orbitę
atomowe serce jak szalony diament
w ciągłym strachu
podąża pulsującą tęsknotą
by odnaleźć sapiens novum
ciężki oddech astronauty
po niewidocznej stronie księżyca
ranią reflektory gwiazd
pusty kosmos
zawstydzony i przygnębiony
lubi ubierać się w czarny kolor
źdźbłami odrywam myśli od siebie
chowając się w zielonym zbożu |
|
Komentarzy:
0
|
|
2009.02.25 22:51
...lat po...
|
wisienkę na torcie
pokrył popiół środowy
w pustym kąciku
zbiegły się lata
hejże dokazywać i przepychać
wspominać wzdychać wspominać
nostalgii struny dotykać
przybiegły szumu narobić
zamieszać w tygielku echo
minionych lat
leniwie przez słomkę
wypijam koktajl
z dni słodkich i cierpkich
jutro
będzie już po…
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2009.02.17 23:53
Konfrontacja
|
A jak przyjdzie anioł – powiedzmy stróż
Niewinnie biały, twój wierny kumpel.
Taki, co przed tobą już wiele dusz
Strzegł, by w diabelskiej nie znikły zupie.
I dajmy na to, że się objawi
(Może przypadek a może i cud),
Nie myśl sobie, że to jakiś paszkwil
Tylko istota od głowy do stóp.
By spędził pamiętnych, choć kilka chwil,
Ważne, co zrobisz lub o czym powiesz.
Zanim zatrzasną się do nieba drzwi,
Musi, więc poczuć jak żyje człowiek.
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2009.02.09 23:11
pozbawieni przyszłości
|
bez przemocy
bez ograniczeń
bez tolerancji
wyznaczymy standardy jak umierać
bez rozterek
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2009.02.08 22:37
dziś nie jest juz takie jak wczoraj
|
liście dojrzałym brązem
spadając szeptały plotki
zbudzony porannym echem
wstał dzień w puszczy leniwej
szarymi promieniami słońca
przeczesywał
potargane wierzchołki drzew
by znaleźć wczorajszy blask
zmrożoną rosą zmył
resztę walecznych snów
po upojnych wieczornych śpiewach
przeciągnął się ponuro
w myślach złorzeczył przeklinał zaklinał
zajrzał do dziupli
spojrzał pod krzaki
nic nie zostało
na klina |
|
Komentarzy:
0
|
|
2009.01.27 21:24
desperacja
|
w akcie protestu
nie boję się
postawić krzesła w drzwiach
w pamięci budzi się bunt
sztylet otwiera punkt zwrotny
kropla po kropli
przez uchylone drzwi
płynie melodią buta
głęboki oddech
przed uderzeniem kilku akordów
masakra instrumentu
pusty śmiech
|
|
Komentarzy:
3
|
|
2009.01.22 21:36
impuls
|
w ciemności
nieupilnowana myśl upadła
potoczyła się brukiem w nieznane
wrócę nad ranem
przed dozorcą, który sprząta ulice
odnajdę
by podnieść świeżą rosę, wyspaną
przytulę do skroni jak balsam
jeśli nie wrócę
znaczyć to będzie
że myśl niepożądaną
skazałem na osierocenie
poniewierkę wśród ulicznych bardów
którzy śpiewają o banalnych bananach
do pustych kapeluszy
żeby została im dziwką
pragnieniem
tęsknotą |
|
Komentarzy:
1
|
|
2009.01.18 22:03
kamień filozoficzny
|
obudzić trzeba
ten wiersz
bez filozofii
tak po prostu
po ludzku
aby złapał za serce
uronił łzę
lub zwyczajnie rozśmieszył
przechodniu podejdź
podnieś ten kamień
filozoficzny
żeby uwolnić to
co przycisnął
żeby wiersz biały
znów wzleciał
na skrzydłach Feniksa
|
|
Komentarzy:
1
|
|
2009.01.11 23:46
kolejny raz
|
chowam do zielonego pudełka
martwy promień słońca
obserwator nieba
znów nie zauważył
jak umarła następna nadzieja
|
|
Komentarzy:
2
|
|
2009.01.06 21:39
Pustki
|
Gdzie okiennice uszu nie nadstawiają,
W kamieniczkach, z których wczoraj uleciał duch,
Tylko wiatr z deszczem jeszcze w pokera grają,
Tam nasze cienie pokrywa srebrzysty kurz.
Dawne nocne miejsca, w których całowałem
Wiele razy drżące usta po kryjomu.
W zakurzonych pamiętnikach gdzieś schowane,
Leżą cichutko niepotrzebne nikomu.
Chodzę w te miejsca, gdy gwiazdy świecą jasno,
Gdy mnie nastraja rozżalona pogoda
I sprawdzam ukradkiem czy księżyc nie zasnął
Znudzony, bo nie ma już, kogo podglądać.
|
|
Komentarzy:
2
|
|
2009.01.04 22:59
nie zbinę, gdy znów tam trafię
|
życie niejedno ma dno
tuzin a może więcej
nie zliczę już blizn
po odbiciu z każdego
jedno
co cieszy
na każdym zostawiłem
swój ślad |
|
Komentarzy:
3
|
|
2009.01.01 23:01
****
|
w lipcowy poranek
zaśpiewałby jeszcze
laj laj laj laj
wiśnie czereśnie
miłości żar
jeszcze za wcześnie
życie swe dać
nim słońce zaśnie
wyssane z papierosa
ostatnie myśli
krztusiły się szaroniebieską mgłą
błękitny ptak w głębinach dymu
wznosił wytrwale wiarę na skrzydłach
nim promyk słońca przebił opary
szczypcami nadzieję odcinał rak
żar życia zastygł w popiele
|
|
Komentarzy:
2
|
|
2008.12.28 21:54
kariera
|
„kariera”
młody
głodny
chłodny
rekin pod krawatem w garniturze
zaciśnięta szczęka szczerze
w oczach pełno iskier
fioletowy likier
na ocean pierwszy raz
a w głębinach szybko zgasł
|
|
Komentarzy:
1
|
|
2008.12.16 23:26
pada śnieg
|
pada śnieg
prosty ścieg
ktoś się wściekł
wściekł i pękł
blady puch
biały duch
gęsty lęk
pękł i zmiękł
niemoc to żadna wina
gdy dokazuje zima
|
|
Komentarzy:
3
|
|
2008.12.09 23:31
ty jesteś obcy !
|
„ty jesteś obcy!”
coś we mnie tkwi
nie boli
a drażni
jak kula w szczęce
jak zardzewiały gwóźdź
zagięty wpół
zarośnięty pod sercem
zapomnieć nie mogę
wyjąć nie chcę
żeby nie zgubić
zemstę po drodze
czas zabrał
tylko w oczy spojrzeć
chcę prosto
kiedy się ściemni
ucieknę
|
|
Komentarzy:
4
|
|
2008.12.03 23:53
małżeństwo ze stażem
|
bezustanna szarpanina
jak przywrócić magię
dziki seks i ostry szum w uszach
szarość na błękit
czas na zmiany tonie
w morzu rozczarowań
milczą o życiu
o śmierci nie mówią
święci i grzeszni
z satysfakcją po kolacji
w zdjęciach bez zmarszczek
wspominają…
miłość i nienawiść
konta wyzerowane
|
|
Komentarzy:
1
|
|
2008.11.28 23:22
nocne eskapady Eda
|
zmęczony jak piechur na rozdrożu
smutny jak zegar dwadzieścia po ósmej
o zmroku w ciszy głuchej
chcę a nie mogę oka zmrużyć
straszą mnie widma i cienie
historie podwodne bez happy endu
do obłędu jeszcze daleko
jeszcze dalej do pory budzenia
zapalam żarówkę nad głową
niczym słońce nad piaskiem Sahary
z nonszalancją szukam kolejnych przygód
co chwilę zmieniając krajobraz
to tu
to tam
i z powrotem
|
|
Komentarzy:
3
|
|
2008.11.21 23:34
kobieta po "przejściach"
|
chodzi krokiem niepewnym
mniej zdobywczym
pośród nieczułych kamieni
pochylona jesiennym wiatrem
ile bitew tyle ran
w każdej zasuszony kwiat jabłoni
zmęczone marzenia
wątłym blaskiem nikną w popiele
sen jak pocałunki wiosny
przywraca na chwilę złudzenia
że jeszcze coś się wydarzy…
że jeszcze niechby, choć coś…
w martwym punkcie
nie zatrzymuje się czas
przemija |
|
Komentarzy:
2
|
|
2008.11.16 22:52
obiad w barze mlecznym
|
„obiad w barze mlecznym”
dzisiaj na obiad naleśniki za szpinakiem
były - gorące jak cannelloni
w smaku nie przypominały kolorów Van Gogha
zawinięte w zwykłe ciasto były niczym reprodukcja
kelnerka radziła zapomnieć
kiedy kropla troski ryła bruzdę na czole
wiedziała
że stosunki są nienajlepsze
że on ona i oni
że wciąż za czymś gonią
że walczą o byt
że marzenia to luksus
pokroił na drobne kawałki mrzonki
kęs za kęsem wkładał do ust
spragnionych rozmowy i pocałunków na dobranoc
myśli rozwijał barwne i oryginalne
podziękował kelnerce
za troskę o zabrudzone sumienie
wiedział już
że stosunki są nienajlepsze
że on ona i oni…
że będą wciąż za czymś gonić
że starać się będą o nicość
a jednak marzenia to coś
co trzyma
|
|
Komentarzy:
2
|
|
2008.11.12 23:43
życie
|
„życie"
wyszło z wody
i od rana do wieczora
szło drogą jak słońce
za nim jak cień podążył grzech
nogę podstawiać
by wpadło do kałuży
|
|
Komentarzy:
1
|
|
2008.11.02 23:40
wiersz poświęcony koledze, który odszedł na zawsze ....
|
„epitafium dla salezjanina”
-koledze z ławy szkolnej Grześkowi Szczypińskiemu-
ścieżki wyznaczył Pan
od kiedy ruszyłeś w drogę
poszedłeś ufny
zmieniać słowa w ciało
krople potu w Pańską krew
czasem grubym palcem uderzał
w najbardziej kruche miejsce
niekiedy łaskotał łzy
wciąż byłeś z Nim
dzisiaj w ciemnościach
utonęła noc
ostatni kawałek słońca
przyćmił gęsty żal ….
modlitwy, której nas uczyłeś:
„ojcze nasz, który jesteś w niebie……..”
teraz za ciebie wznosimy
|
|
Komentarzy:
4
|
|
2008.10.28 22:09
jesienna mimoza
|
obłoki wspomnień
przegnał wiatr jak dzikie stado gęsi
zbyt wiele brudnych chmur
na niebie o tej porze
od liści pożółkła ziemia
nie trzyma pionu
gdy w oczy zagląda
„Szklany Jaś”
wieczory zapadają szybko
i ciągną się ospałe
dotknięcie palcem w czuły punkt
zamyka oczy
nim powiem
dobranoc
|
|
Komentarzy:
1
|
|
2008.10.15 23:01
Białek kwiaty
|
Zamiast kwiatów
Dam ci bukiet wierszy
Przewiązany wstążkami
Wiosennego słońca
W którym leniwie
Wygrzewają się przebiśniegi
Drżące łany
Rymowanych wersów i strofek
Jak pola stokrotek
W onomatopei konwalii
Usłyszysz jak bije
Zakochane serce
|
|
Komentarzy:
2
|
|
2008.10.12 21:21
za pośrednictwem
|
„za pośrednictwem”
kiedy już sam nie będę potrafił
w pniu wyryję modlitwę
drzewa mają oczy
zawsze zwrócone do nieba
|
|
Komentarzy:
1
|
|
2008.10.10 20:50
starsi mężczyźni
|
starsi mężczyźni
zaglądają do garnków
ukradkiem
w których gotują kobiety
miłość
znowu kapuśniak
wyparowuje
zrzędzą niezadowoleni
nieznośnie
|
|
Komentarzy:
1
|
|
2008.10.06 23:05
underground
|
bezmiar wzlotów i upadków
światła odbitego od marzeń
na krawędzi fioletu
sercem i duszą
tęsknota za rock’n’rollem
niewinni czarodzieje
biedni jak cholera
grają wciąż
zakazane piosenki
nie do kotleta
|
|
Komentarzy:
1
|
|
2008.10.05 21:14
bukiet
|
wesołe wino
czerwieni się uśmiechem
od ucha do ucha
morda się rumieni
usta jak studnia
bez dna zachłanne
wysysają wszystko
co w dzikich różach
ukryte
wytrawnie
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2008.10.03 23:04
*** (gdy wrócę)
|
gdy wrócę
zanurzymy się w nieokrzesanych myślach
rozdrapiemy kilka starych ran
na zgodę
zapuszczę dłoń
w płowość twoich włosów
i uczeszę cię
w wiersze pierwszej świeżości
dotkniesz mojej zmarszczki na czole
w której płyną tęsknoty
wypłaczemy kilka chwil
potem znów będziesz sobą
a ja sobą
|
|
Komentarzy:
2
|
|
2008.09.28 22:42
Ed
|
Ed najczęściej wieczorami
Między wersami chadza
Kiedy zapadnie już zmrok
I przestają kręcić się ciuciubabki
Przemyka wtedy między strofami
Lekko na palcach jak słoń po linie
Najchętniej wypiłby toast
Za trafny tytuł
Za metaforę
I innych kilka ważnych powodów
Wypiłby, – lecz ciężko jest
Stuknąć się z lustrem
Bo tamto nigdy nie wznosi toastów
Przemyka, więc między wersami
Przecieka słowami
Nasiąka wierszami
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2008.09.26 21:44
jest więź
|
jest dzień
i gitara
sześć strun
każda gotowa
wyśpiewać marzenie
jest noc
i świece
siedem ramion
płonących miłością
każde dla ciebie
między nocą a dniem
gitarą a świecą
jest więź
|
|
Komentarzy:
1
|
|
2008.09.25 20:28
smakosz muzyki
|
dziś na harfie z pajęczyny
chciała zagrać wprawkę mucha
przycupnęła
by nastroić kilka strun
wytężyła słuch
i dotknęła lepkich nici
zabzyczała podniecona
- to dopiero będzie koncert
przyjdą wszyscy z okolicy
będą mnie podziwiać
przyszedł pająk
z drwiącą miną
łypnął okiem
szepnął:
-jestem głuchy, ale zagraj
jeszcze
po kolacji
powachlował się skrzydłami
muchy |
|
Komentarzy:
1
|
|
2008.09.22 22:23
Morderca nie do wynajęcia (Absurdalna makabreska absurdu)
|
W moim mieście jest dzielnica
W której zawsze świeci słońce
Nikt nie chadza po ulicach
Nie ma nawet krztyny cienia
By się schować przed mordercą
Zbrodniarz wprawdzie płatnym jest
Lecz nie do wynajęcia
Wszyscy wiedzą - kim ów człowiek
I nie szuka go policja
Jeśli ktoś to tylko trup
Bo ofiary jak wiadomo
Powracają do miejsc zbrodni
On wciąż drwi z ludzkiego życia
Gdy go spytać o powody
Wzrusza ramionami i chichocze
Stanąć chcę na jego drodze
Nie przeszkodzić
Ale skłonić karnie głowę
Kiedy nic się nie da zrobić
Pójdę za nim - koniec
|
|
Komentarzy:
1
|
|
2008.09.17 22:07
(***)
|
w graficie księżycowej nocy zamykam oczy – taka gra ciuciubabką jestem sobie nasłuchuję nutek ciszy
i patataj – puszczam myśli w cwał na ognistych skrzydłach w kłus i w cwał przez popiół przez echo ciszy aż spalą mnie płomienie świtu
|
|
Komentarzy:
2
|
|
2008.09.16 23:38
Sznurki
|
Chociaż chciałbym kroczyć własnym krokiem Ktoś pociąga mnie za sznurki Noga w prawo ręka w lewo Wciąż na opak do mej chęci W oczach sprawy oczywiste Wyższą racją wyraziście zamydlone Żebym nie mógł się połapać Który sznurek, w którą stronę ciągnie?
Tak na linie zawieszony pytam: Jakie prawo mam do sznurka? Czy mam na nim tylko dyndać? Czy pociągnąć - aż ktoś spadnie?
|
|
Komentarzy:
1
|
|
2008.09.10 23:43
dzisiejsze wiadomości
|
miejsca wyobraźni w nieskończoność lęk
za pierwszym razem zastrzyk wścieklizny za drugim trzęsienia ziemi za trzecim……..
do trzech razy sztuka w nieskończoność…….. ból
|
|
Komentarzy:
2
|
|
2008.09.03 21:27
świat w różowych olularach
|
założyłem dziś takie szkiełka by świat zobaczyć raz niebanalnie miało być pięknie i oryginalnie - wszystko przykryła różowa mgiełka
różowy słoń i żyrafa łany zbóż i trawa ciastko i kromka chleba każdy skrawek nieba twoja i moja - przyszłość różowa
gdy już tak wszystko w tej barwie tonęło uśmiech - łzy - pocałunki - rozkosze sen o tym - jak szczęście lukrowe niosę nagle poczułem, że mnie ……..zemdliło
|
|
Komentarzy:
2
|
|
2008.08.30 01:03
Czekająć na jesień
|
Deszcz jak to deszcz Pluska jak deszcz Od niechcenia maluje Liście koronom drzew
Liść jak to liść Tańczy jak liść Zwiewnym pląsaniem Kołysze bezbarwne powietrze
Wiatr jak to wiatr Gwiżdże jak wiatr Skoczną melodią budzi W człowieka się wdziera
A człowiek? Jak to człowiek Rzeźbi sobie czasem w słowie Popatrzy posłucha pomarzy Jesienią wyjmie wspomnienia z klasera
|
|
Komentarzy:
1
|
|
2008.08.18 22:16
kredowe epitafium
|
przetrącał dni popielatym mirażem rzadko pracę skraplał potem w denkach butelek gasił szczęście
ten dzień nie był bardziej popielaty nad stopionym woskiem jeszcze padło sakramentalne amen
zanim zapomnieli wypili za zdrowie
|
|
Komentarzy:
1
|
|
2008.07.24 00:59
Zanim spadnie ostatni liść
|
Jeszcze wierszy chcę trochę napisać Będą świadectwem dni wypełnionych Chociaż wiem, że ich nigdy nie wyślę
Zbierz je jak świeże liście w bukiety Z czasem wyschną i zmienią w kolory Odmienne jak pastelowe chwile
A kiedy białą starość dogonię I sił by unieść pióro - nie będzie Ostatni raz przeczytam ci wiersze I spalę kolejno w ogniu miętowym
|
|
Komentarzy:
2
|
|
2008.07.20 23:23
zapomniane chwile
|
Kamienie niepamięci Przetoczyły się przez głowę Bezszumnie Nagięły kark By spojrzeniem z tak bliska Przeniknąć w głąb
Czy teraz przypominasz sobie?
|
|
Komentarzy:
1
|
|
2008.06.30 23:05
prawie jutrzejsi
|
życiu rzadko potrzebne jest zapomniane już wczoraj nawet jaskrawe dziś uwiera go w pięty niepohamowaną siłą pędzi w mgliste jutro
dopóki mu się nie znudzimy wplątani w wir płyniemy
|
|
Komentarzy:
2
|
|
2008.06.25 21:34
tropem za E,
|
Bruno pewnikiem siedzi przy piwie poeta odszedł na wrzosowisko zarzucę plecak na swe ramiona wyruszę szlakiem by wspomnieć wszystko
nozdrzami wciągnę lekkość chmur sennych pomyślę: „się” – niech dzieje się – a co choć do Boliwii jest droga prosta nigdy nie przejdę przez Brooklyński most
nad zdeptanym tysiącem polnych dróg rozpostarły wrony skrzekot grzeszny minęły jesień zima i wiosna dziś nawet wiatr nie czyta już wierszy
|
|
Komentarzy:
1
|
|
2008.06.18 23:37
mur
|
gdy mur zielony masz tylko przed sobą być może się uda przebić.. i spotkać z inną głową po drugiej stronie być może są inne cuda gdy mur zielony gdy mur kamienny budowany zgodą możesz nabić sobie guza gdy mur kamienny
|
|
Komentarzy:
2
|
|
2008.06.15 22:47
stary człowiek i lustro
|
wyszedł rano smakować owoce życia gdy wrócił wieczorem strzepnął kurz z barków zmęczony spojrzał przez ramię
w pomarszczonym lustrze stał ktoś inny
|
|
Komentarzy:
2
|
|
2008.05.29 21:52
MIĘDZY.......
|
Tracisz czas na bzdury, Piramidy pasjansów nieudanych. W niebie szukasz dziury, Chciałbyś złapać promyk szczęścia rozwiany.
Uśmiech leży obok I daje ci znaki, By rozwiać zły obłok Smutków w barwach khaki.
W stosach poradników Na darmo wyszukujesz odpowiedzi. Lęków obłudniku! Niepewność siebie - dokąd cię zawiedzie?
Radość woła z bliska, Zaprasza i macha, I kitu nie wciska. Szczerzy się, uśmiecha.
Na liściach akacji Wróżysz: nie kocha a może żartuje? Czy cię to nie razi? Jak często twierdze na fikcji budujesz?
Rozkosz jest ulotna, Nie czekaj aż przejdzie. Każda chwila głodna, By się sycić szczęściem.
|
|
Komentarzy:
1
|
|
2008.05.22 22:07
Lubić nie przestanę
|
Lubię często zdrowy śmiech, Gdy gra w sercu lekki jazz, Wzbudzić czasem mały grzech, Głośno krzyczeć yes, yes, yes.
Lubię, gdy na plecach dreszcz, Gdy na dworze wiatr i deszcz, W telewizji dobry mecz, Za kominkiem cyka świerszcz.
Lubię, kiedy śpiewa ptak, Wytrawnego wina smak, By nie trafiał mnie znów szlag, Chcę poleżeć dziś na wznak.
Chociaż w troskach czasem grzęznę To swych marzeń nie zamienię. Nawet bez głównej wygranej, Lubić życia nie przestanę.
|
|
Komentarzy:
3
|
|
2008.05.11 23:09
Zerwać nić co trzyma
|
wtulony w ramiona kwitnącej jabłoni ocieram uronioną łzę cierpką chęć do życia
wiosna ma smak niedojrzałego wina zbyt wiele w niej butelek posianych toastów w potłuczonych tulipanach budzi się szyderczy śmiech
głową w górę w dół jeszcze jeden haust i na przód uciec z księżycowego miasta
w jednym takcie od płaczu do śmiechu obudzić duszę dziecka radosnym uniesieniem póki słońce świeci zerwać z pajęczyną szaloną
głowę w górę …i na przód
|
|
Komentarzy:
3
|
|
2008.05.05 23:58
Zanim
|
Rozwiane myśli Nieistniejących rozmów Unoszą się jak polny kurz Co drapie gardło I zamiast słów Tęsknota
Strach przed wiatrem Uwalnia obłęd
Czas ruszyć w drogę Z prądem lub pod Chwycić nadzieję Zanim zatrzasną się drzwi Zanim udusi pył
|
|
Komentarzy:
2
|
|
2008.04.29 01:22
Wspomnienie dnia
|
W pokoju zapach roztargnionych róż, Melancholię układa do snu. Serce zmęczone po całym dniu Na poduszce usnęłoby już.
Wspomnienie dnia wróciło echem. Myśli jeszcze raz oprowadza W miejsca, w które się chętnie chadza. Chłonąć róże każdym uśmiechem.
Choć czas na sen i odpoczynek, Pora żegnać już róże wonne, Lecz ciągle gonią myśli skłonne, By jeszcze dać bukiet dziewczynie.
I wrócić do rynku na chwilę, Pojeździć tam dorożką starą. Z bukietem róż i ukochaną, Wznieść toast i wypić tequile.
Spokojnie pójść pod arkadami, W objęciach swych trzymać marzenie, I zatańczyć tango na zakończenie Zanim słońce wzejdzie z różami.
|
|
Komentarzy:
3
|
|
2008.04.24 00:30
maligna
|
zdrowy rozsądek wśród ulotnych obsesji po roztargnionych falach chce pławić się w niedoścignionych mrzonkach tonąć w morzu niedorzecznych urojeń mruży oczy i wypatruje brzegu
kiedy rzucam koło ratunkowe odpływa w wir marzeń nie chce chwycić nawet brzytwy
|
|
Komentarzy:
2
|
|
2008.04.18 23:54
Melancholia
|
Tęsknoty, jak z dzieciństwa bajki, Wracają cienkimi stróżkami A tęsknić chciałbym kolorami. Przytulać i brać je na barki.
Podaj mi rękę i prowadź, gdzie: Pachniały nam kwiaty kasztanów, Śmialiśmy się do chmur i wiatru Z którym odlatują łabędzie.
Nostalgia, za rajem dzieciństwa, Beztroską zabawą w dwa ognie Kręci się w oku jak łzy gorzkie, Gdy za złudnym szczęściem - gonitwa.
|
|
Komentarzy:
2
|
|
2008.04.15 22:54
Trudne pytania
|
Dlaczego się wspinamy Niewytyczonym jeszcze szlakiem? Gdy spokojnie można już powiedzieć pas.
Dlaczego wciąż sumienie łapie Za krtań, gdy się chce powiedzieć? Zdawałoby się proste słowa.
Dlaczego się boimy siebie Drżąc jak pajęcza nić na wietrze? Gdy można zaufać tylko sobie.
Dlaczego tak się dzieje Jakby się nie chciało By się miało stać?
Kto dał nam wolny wybór, By spieprzyć, co się da? Gdy się nie chciało By tak się miało stać.
|
|
Komentarzy:
2
|
|
2008.04.04 23:31
przed snem
|
ambicje i marzenia pomału chowam pod poduszkę przytulam lęk w błyszczących koralowych oczach pluszowego misia
zanim zasnę powiem, co mam do powiedzenia posłuchaj, więc bo do ciebie mówię
miłość zabiorę, bo tej nigdy za wiele pamięć zostawię o mnie i o was w zmiętych wierszach sercem włożonym między wersy
|
|
Komentarzy:
4
|
|
2008.03.30 22:52
Zawał serca
|
Rano czarno-biała ściana Pochłonęła resztę snu Nadjeżdżający sygnał karetki Przerwał marzenia
Otwieram oczy tęskniące zielenią Nastawiam uszu zachłannych ćwierkania Po co odrywać dzisiaj Gdy jeszcze wczoraj nieskończone
Okalająca biel przez uchylone okno Wpuszcza zapachy nadziei Szansa na jutro Uciec od zemsty ziemi
|
|
Komentarzy:
1
|
|
2008.03.24 21:55
Na ostrzu noża chce się żyć
|
Życie jak zagłada Zatopiona w świetle donikąd W zaćmieniu księżyca Zanim się pchnie Nim zniknie w piersi nocy Serce bezbronne
Wstydu nie ma we krwi W nocy której nie ma snów
Życie na ostrzu noża Pogrążone W nieistnieniu
A jednak chce się żyć
|
|
Komentarzy:
4
|
|
2008.03.18 23:28
Nieuporządkowanie
|
Znowu rośnie wojna w głowie Przypalonymi paluchami wytykam Dotknięte zbrodnią trójkąty miłosne Dość szaleństwa w oku cyklonu By móc nasycić się wolnością
Serią ciosów obucha nie zburzę porządku Odchodzę w trzy strony wszechświata W poszukiwaniu niestraconego czasu Kamienną drogą wielkiej pustki Wiatrem napełnię wykasłane płuca
Odzyskać miłość to jak obrzęd Łykania kolorowych pastylek Pojeżdżę bez kasku motorem W deszczu ostudzę swą wiarę Kiedy wrócę - posklejam sumienie
|
|
Komentarzy:
2
|
|
2008.03.17 23:32
(***) W tej okolicy nie ma już świąt
|
W tej okolicy nie ma już świąt Pragnienie zgasiła łza maleńka łza Wielką pustkę wypełnia żal Jaskółce grot przeszywa pierś Na linie nie balansuje już nikt Wielki cyrk błazna śmiech Echem minionych chwil W miejscu gdzie całowało się noc Nie rosną już nawet kaczeńce
W tej okolicy nie ma już świąt Za zdrowie nie pije się już Nie tańczą warkocze słońca Kwiaty przestały nucić melodie Garbaty gnom splunął w swe ręce Chwycił sękaty trzon łopaty Zasypał blask oczu tętniący By księżyc nie ujrzał już gwiazd I nigdy nie pocałował kaczeńców
|
|
Komentarzy:
1
|
|
2008.03.10 23:21
ona wie
|
swojej miłości nie wywlekam na bruk przed aparaty paparazzich nie każę kłaść się pod koła pociągu nie pcham do niecnych czynów ani nie wygrażam nożem
mam ją dla siebie wierną na co dzień nie chwalę się nią ona wie
|
|
Komentarzy:
1
|
|
2008.03.05 22:52
Nie myśl, że.......
|
Prędko dzień za dniem ucieka, Szybciej płynie czas niż rzeka. Kiedy cicho w sercu szlochasz, Nawet nie myśl, że nie kocham.
Dzielić z tobą chcę kłopoty, Od soboty do soboty. Dobrze wiem, że łatwiej śmiać się, Więc nie myśl, że nie kocham cię.
Księżyc czasem gwiazdy zbudzi, Słońce wstaje i zachodzi, Róże zwiędły, więc po kolcach Będę z tobą szedł do końca.
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2008.02.27 16:07
Niebajka
|
Gdzieś z ukosa księżyc świeci, Nie chcą w bajki wierzyć dzieci. Bocian, zając i kapusta, To dla dziadków jest rozpusta.
Małe misie, całe w bieli Baraszkują na pościeli. Białej misi krwawią majtki, Dzieci nie chcą wierzyć w bajki.
Chociaż pościel nie bielutka, Misia nadal jest malutka, Sama nie wie czy się cieszyć? Czy to warto było zgrzeszyć?
Misiek dopiął wreszcie swego, Chwalić będzie się kolegom, Jaki z niego wielki amant. Nie wie, że go czeka dramat.
Niechaj bajka was oświeci, Zanim dzieci zrobią dzieci, Że na wszystko przyjdzie pora. Taki z wiersza płynie morał.
|
|
Komentarzy:
1
|
|
2008.02.24 23:09
Miłość jak Wietnam
|
Miłości dynamit Wielki huk - wielkie bum Eksploduję między nami Komplementy rzucam na bój
Miłości granatem Rozrywam na strzępy Żądze i chowam przed światłem Byś łzą nie zraniła rzęsy
Miłości torpedą Mknę wodą wzburzoną Bym nie pozostał ascetą Tylko w twym sercu zatonął
Różnych sposobów się chwytam Jak Rambo walczę o względy Przynoszę kwiaty - prezenty Ty - miłość moja jak Wietnam
|
|
Komentarzy:
1
|
|
2008.02.18 21:00
moje The Beatles
|
na Abbey Road przejście przez pasy jest już puste
Liverpool ósma rano sierżant Pieprz dał znać do hymnu odpływała żółta łódź podwodna cztery żóki za sterem zanurzyli się na zawsze w polach truskawkowych
ostrzem igły magnetycznej jak bagnetem otwieram winylową przestrzeń wydzieram ocean muzyki płynę w głębinach od portu w Please Please Me do Let It Be
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2008.02.07 00:20
Nieśmiłe wyznanie
|
Kiedy myśli zbliżam do twych ust Podniecenia wzrasta dreszcz Gdybym stracił te westchnienia Nie zmyłby żalu nawet deszcz Kiedy patrzę w twoje oczy Miłość ma podwójny wymiar Jakże byłbym bardzo głupi Gdybym myślał, że to chemia
Kiedy już chmury pójdą spać I wiatr ucichnie w moich snach Kiedy ogrody zrzucą kwiat Zawstydzony stanę w wiśniach Miłość ci wtedy wyszeptam I umknę z objęć Platona Z nadzieją spojrzę w twe oczy Że nie będziesz wystraszona |
|
Komentarzy:
1
|
|
2008.02.04 23:47
namaszczenie
|
prosto z serca przez dziury w duszy patrzę na świat gdzie chmury powiązane piorunami odwracają księżyc od pełni nawet gdy przychodzą ludzie strychu nie boję się w rozkroku marzeń rozjaśniam stany iskrą wzruszeń
resztą oddechu nie muszę uciekać na drodze odkupienia
|
|
Komentarzy:
1
|
|
2008.01.30 00:42
Kłopot bałwana
|
W zimowej białej szadzi, W głowę rondel uwiera. Bałwan swe kule gładzi, Marchewkowy nos pociera.
Nie trzęsie się na mrozie I miotłą nie wachluje. Nie spoci się, nie zmarznie, Gdy zimy tak pilnuje.
Nie drży i nie sparzy się, Nie musi w zimne dmuchać, Każdy bałwan o tym wie, Zima nie jest taka zła.
Lecz czasem mu się marzy, Gdy stoi tak na warcie, By mogło się raz zdarzyć, Wyjechać na wakacje,
By zwiedzić coś na świecie I przetrwać letnie pory, Gdy zima znowu wróci, Do warty być gotowym.
Chytrze wabią reklamy, Kuszą biura podróży. Od Maroka do Panamy, Ogromnie wybór duży.
Lecz dokąd by się wybrać? Tropiki - odpadają, Malaria tam i febra, Komary dokuczają.
A może do Afryki, Do puszczy, na pustynie? Oj, chyba zwierz tu dziki, Nie dla mnie takie ferie.
I myśli wciąż go trapią, Porady znikąd nie ma, Jak przetrwać, by przez lato, Nim wróci znowu zima?
Powrócił na podwórze, Za miotłę się przytrzymał: Zostanę jak najdłużej, Na lato - będzie „klima”!
|
|
Komentarzy:
1
|
|
2008.01.29 16:42
rozdzieleni
|
bracie – wołałem na oślep przez otwarte drzwi ponad wiatrem wyciągałem ręce
poszedłeś pod prąd na szczyt śliskiej góry zabłysnąć jak gadżet w blasku nim zajdzie słońce zaślepiony - nie widziałeś gdy pod skrzydłem anioł śmierci po cichu wypruwał żyłę jak makiem zasiał
o wschodzie słońca w cieniu wielkiej góry wpatruję się jak tańczą aniołowie w ciszy na płycie grobowej |
|
Komentarzy:
1
|
|
2008.01.28 12:59
Internetowa pułapka
|
Szybciutko wciąga Wirtualna sieć By nawet pająka Bez cackania zjeść
|
|
Komentarzy:
1
|
|
2008.01.22 22:19
przemyślenia
|
przy słomkowej herbacie palcem pokrytym nikotynowym werniksem przepychałem myśli pod amfiladą wspomnień pozwalałem błądzić swobodnie przez komnaty marzeń próżno szukałem fundamentu świtu pomyliłem drogi
pytania ważniejsze są od odpowiedzi pozwalają zachować młodość puchowe łoże przyszłości ponadczasowość
|
|
Komentarzy:
2
|
|
2008.01.16 22:59
w kolejną rocznicę
|
z wisienką na torcie wódeczką ze źdźbłem trawy uwięziony w emocjach kiedy nie mam już nic do stracenia bez cenzury odlatuję w rejony tylko dla dorosłych
znam realia i rzeczy magiczne wiem jak wygrać wojnę rozpoznać wysłańców Boga w słomkowym kapeluszu odganiać muchy odnaleźć głębię między północą a świtem
we śnie wróciła młodość w niewinnym uśmiechu pogardy
|
|
Komentarzy:
1
|
|
2008.01.14 01:04
Związać miłość
|
Deszczu łez, co dudnisz o mój łeb, Obudź go, by wzruszył się jak głodny, Dla którego z nieba spadłby chleb, By zrozumiał, że wciąż jest krnąbrny.
Deszczu łez, wylecz mnie z głupoty, A każdą kroplą, wypal znamię: Za popełnioną - rów głęboki, Przed tą przyszłą – jaskrawą plamę.
Deszczu łez, nim przestaniesz padać, Zanim zaświeci we mnie słońce, Głęboką skruchę chcę okazać, Znów miłość związać za dwa końce.
|
|
Komentarzy:
2
|
|
2008.01.10 22:23
Samotność
|
Samotność, to jest taka dusza, Co szuka zawsze towarzystwa I choćbym nie chciał wykorzysta Chwile, gdy z życia się wykruszam.
Czasem do bólu się naprzykrzy A znam ją dobrze, gdy doskwiera. Drzwi na ulicę jej otwieram, By sama poszła się przewietrzyć.
|
|
Komentarzy:
3
|
|
2008.01.02 20:20
I znów nie będzie jak w bajce
|
Złota rybka zrobiła głupią minę przechodzisz obok mnie – pech szklana kula pełna tęczowej wody znów nie będzie życzeń trzech.
|
|
Komentarzy:
2
|
|
2007.12.26 02:07
wracam po złudzenia
|
zabłąkana ręka w gęstwinie nocy w korytarzu snu szukająca klamki zbudzona nagle blaskiem światła odbitego w lustrze
zmrużone ociężałe oczy i nieogolona wczorajsza twarz straszyły lustro pożółkłym oddechem zębów
to był znów szybki nieproroczy sen o błogości
nogi leniwie powlokły tą samą drogą w znanym na pamięć kierunku
została tylko matka nadzieja ona wie że wrócą po złudzenia
|
|
Komentarzy:
3
|
|
2007.12.24 21:55
Życie cudem jest
|
Piękne jest życie Bo niesie w sobie drugie Pełne zagadek Morza mielizny i głębie Wiatrem ulotnym Eskadrą szybujących liści Nieskończonością Kształtu i wciąż niepokornej myśli
Piękne jest życie Chociaż trwa tylko chwilę Szczęście i radość Smutek i żale niemiłe W kalejdoskopie Arkadii kwiecistych ogrodów W zapachu chleba Smaku czereśni pełne z Bogiem rozmów
|
|
Komentarzy:
1
|
|
2007.12.17 01:37
Poszedłbym tą samą drogą
|
Z całej siły do głowy, Szufla wiedzę wkładała, Ale w deszczu majowym, Głowa - się rozmydlała.
Lodówką pełną piwa, Kolorów tęczy dwieście, Rozwianą wiatrem grzywą, Tłuczonym szkłem na szczęście.
Łąką stokrotek pełną, Nocnym blaskiem jeziora. Owiec miękką wełną, Echem lasu, gdy woła.
Czar, tamtych czasów nęci. Wspominam lekkoducha, Łezka się w oku kręci. Za serce łapie skrucha.
Na zawsze czas stracony. Zawrócić już nie mogę, Lecz czasem zamyślony, Poszedłbym, tą samą drogą.
|
|
Komentarzy:
2
|
|
2007.12.12 22:35
Obudź mnie
|
Wejdź we mnie, nie zważaj na mur i chłód, Na pułapki i pola minowe, Więc wpłyń we mnie i zadaj sobie trud, Złap mnie za bary, potrząśnij głowę.
Wejdź we mnie i poszukaj człowieka, Który zabłądził, odszedł daleko, Więc wleć wiatrem, może jeszcze czekam I podaj dłoń, nie pytaj, dlaczego?
Poszturchaj moje ego Targnij i obudź mnie Ze snu leniwego, Bym nie żył w malignie.
|
|
Komentarzy:
1
|
|
2007.12.10 13:26
tęsknota
|
Tęsknię za cieniem jabłoni kiedy gałęzie uginały się od owoców rumianą skórką lśniły jabłka uśmiechając się jak dziewczęta wyciągałem do nich ręce otwierałem zachłannie usta do wyśnionego pocałunku a wiatr szumiał w konarach melodią znaną tylko sobie tańcząc z warkoczami dziewcząt a jabłka uśmiechały się kusząco
dziś gałęzie posiwiały jabłka widuję tylko na straganie w nostalgicznej zadumie jak pomarszczona Ewa
|
|
Komentarzy:
2
|
|
2007.12.03 00:09
Wspomnienie tamtych lat
|
Sport, muzyka oraz film, Zachwycaliśmy się tym. Gdy mieliśmy naście lat, Kolorowy był nasz świat. W kawalerskich biesiadach, Lała się oranżada. Dźwigaliśmy ciężary, Wina pełne puchary. Sączyła się muzyka Z radiowego głośnika, Dźwiękami upojeni, Tępym wzrokiem, wpatrzeni Na ścianę, gdzie cień grywał, Wtem, film nagle się zrywał.
Ciężka głowa spadała, W sałatce zatapiała Myśli o świętym Graalu, Jak wyrwać się do raju, Przeskoczyć mur na zachód, Śpiewać i żyć bez strachu, Budzić w sobie kontrasty? Wznosiliśmy toasty, By życie, szare jak dym Stało się, jak barwny film. I nadszedł w końcu ten czas, Gdy lew obudził się w nas. Od ryku padły mury I toastów cenzury.
|
|
Komentarzy:
1
|
|
2007.11.30 22:46
gdzie ci chłopcy
|
gdzie podziały się piaskownice które stawiały piaskowe babki chłopcom zauroczonym na ich widok
gdzie są huczne dyskoteki które melodią kołysały dziewczęta chłopcom podnieconym w objęciach
gdzie podziali się chłopcy
w czterech kątach życia budują nowe piaskownice wieczorami zagłuszają chrapaniem melodie płynące już tylko w ich sercach
zauroczeni błogosławionym snem już tylko śnią o objęciach
|
|
Komentarzy:
2
|
|
2007.11.29 23:55
mozajka
|
jesień rozsypała mozaiką liście w ogrodzie
zima zmrożonym oddechem zaskrzypiała pomalowała cienkim szronem jesienną alejkę nie mogłem się nadziwić pożółkłym matowym witrażom
w jakie ramy okolę zapamiętane obrazy |
|
Komentarzy:
2
|
|
2007.11.26 13:17
Pukam do Ciebie Boże
|
A gdybym tak dziś, Zapukał Panie, do Twych drzwi? Usłyszeć bym chciał, Co do powiedzenia byś miał? Ciśnie się gardłem Naraz sto pytań, aż zbladłem.
Tylko się boję , Że nie pojmę i nabroję. Boże, co będzie? Jak stanę się Twym narzędziem? Miotam się w klatce, Jak sprostać miałbym tej gratce?
Choć rękę trzyma, Jakaś niewidzialna siła, Myślę tak sobie, Nie czas jeszcze leżeć w grobie. Zapal znicz w duszy, By grzechu ciemność zagłuszyć.
Do Ciebie pukam, Dziś Panie, bo drogi szukam. Walę z sił całych, Aż mięśnie wszystkie nabrzmiały. Otwórz, proszę drzwi, By pomóc mnie grzesznikowi.
|
|
Komentarzy:
1
|
|
2007.11.25 16:02
tańcz ze mną tańcz
|
to nic że nie lubisz Abby zamknij oczy tańcz ze mną tańcz
to nic że nie lubisz Abby zamknij oczy i tańcz uniesiesz się w rozkloszowanej sukni
to nic że nie lubisz Abby zamknij oczy tańcz w rytmie naszych serc jeszcze możesz zostać królową tańca
tańcz ze mną tańcz |
|
Komentarzy:
1
|
|
2007.11.23 23:20
Dźwignia
|
Boga nie znajdziesz na bilbordzie nie naprasza się reklama i marketing są Mu obojętne ja też nie muszę
Panie Swoją ręką podnosisz codziennie z kałuży grzechów moją zapłakaną duszę
|
|
Komentarzy:
1
|
|
2007.11.22 23:35
Drzwi na ulice
|
A mnie radość wielka rozpiera, Gdy promyczek słońca się wdziera. Bóg spojrzał rankiem do okienka, - Wstań, bo przygoda czeka wielka.
I z błyskiem w oku szybko wstałem, Po pokoju się rozejrzałem. - Panie przecież nic się nie zmieniło, Jak więc chcesz by radośnie było?
Pan zamknął moje okiennice I otworzył drzwi na ulicę. - Tam na ciebie przygoda czeka, Gdy czynisz dobro dla człowieka.
|
|
Komentarzy:
1
|
|
2007.11.17 01:12
Żywot motylka
|
Wiodąc w samotności Żywocik motyla, Latałbym do starości, Nie mogąc zapylać.
W dzień bardzo słoneczny, Promyczek oślepiał. Szłaś krokiem tanecznym, Gdym na ciebie wleciał.
W twych włosach wplątany, Nagle coś poczułem, Jak intruz niechciany Strząśnięty nieczule.
„Ty moja marności”, Pomyślałem wściekły. Przestałem się złościć, Twe oczy urzekły.
Spojrzałaś figlarnie W me ego zranione A serce banalnie Zostało trafione.
Łagodnie ujęłaś, Swymi paluszkami I we włosy wpięłaś, Motylka szpilkami.
Zabrałaś me życie, Porwałaś też serce. Choć w to nie wierzycie, Piszę dla niej wiersze.
I dobrze się stało, Kobieto szalona, Gdyż dusza i ciało Wciąż ciebie spragniona.
Bo jak wiadomo:
W samotności bledną Kolory motyla I członki więdną, Nie mogąc zapylać.
|
|
Komentarzy:
1
|
|
2007.11.14 21:36
|
Chciałbym pisać dobrze wiersze Ale talentu totalnie mi brak. Mimo wszystko, bardzo się cieszę, Nawet, gdy zamiar wyjdzie wspak.
Mocno męczy chęć pisania Bym się myślą nie udusił. Dorwać chciałbym tego drania, Co mnie do poezji skusił.
Żeby usiąść, wiersz napisać, Znaleźć temat, co poruszy, Nie wystarczą chęć i długopis Trzeba iskry, co rozpali w duszy.
Siedzę czasem długie chwile, Przygryzając kłem ołówek. Co napisać, aby było miłe? I trafiło do większości główek.
Gorliwie w myślach swych wertuję Nieudolnie kreślę słowa na papierze Odpowiednich środków poszukuję, Zanim wersom je powierzę.
Jak i kiedy użyć epitetu? Porównania czy przenośni? By nie pisać jakiś bzdetów, By czytelnik się nie złościł.
Czuwać, by nie zgubić rytmu, Zmysły wzruszyć i wzbogacić. Pisać biały czy też użyć rymów, Aby sensu wiersz nie stracił?
Nie tak prosto być poetą, Bo to dar jest dla niektórych, Łatwiej zostać dusz włóczęgą, Niż się wspinać na poezji góry.
Jednak dręczy chęć pisania, By się myśl nie udusiła. Choćby była to i grafomania, Będzie to, zabawa bardzo miła.
|
|
Komentarzy:
2
|
|
2007.11.11 23:56
Szpilkowanie a może oda do szpilki?
|
Głupek szpilkę wbija w zadek, By uciechę z tego mieć. Mądry zaś bez żadnych gadek, Wyjmie, przerywając głupka śmiech.
Na wysokich szpilkach, damy chodzą. Dla wygody, nie dla seksapilu. Jednak dżentelmeni wzrokiem wodzą, Śliniąc się ze swych automobilów.
Szpilką paź królowej jest przebity, By urokiem swoich barw oślepić. Bym lubieżnie, nie spoglądał na kobiety, Szpilką Amor miłość mi przyczepił.
Szpilkę wetknąć można wszędzie, Nawet w stogu siana tkwi. Temu będzie sprzyjać szczęście, Kto ją znajdzie mimo drwin?
Szpilką przebić można balon, Dla zabawy lub dla huku, Można zrobić z niej etalon, Nie popełnisz jednak nią seppuku.
Szpilką można też usztywnić kwiat, By nie złamał się na wietrze. Szpilką chciałbym zatkać świat, By nie uszło zeń powietrze.
Długo można, by o szpilce gadać, Opowiadać anegdoty i orędzie, Jednak nie ma, co za długo biadać. Szpilka potrzebna była, jest i będzie.
|
|
Komentarzy:
1
|
|
2007.11.07 23:50
Pośpieszny wierszyk
|
W pośpiechu wielu rzeczy nie zrobiłem, Nie miałem czasu, żeby też pogwizdać. Sam nie wiem, poco się spieszyłem A chciałem, choć jeden wiersz napisać.
Miałem jeszcze jakieś minut dziesięć, By wymyślić i napisać wierszyk. Czas ucieka, zostało tylko dziewięć, Więc muszę się pospieszyć.
Biorę, więc na warsztat myśl i chęć. Składam wyrazy, szukam rymu. Zostało ledwo minut pięć, Pociąg nie czekał, odjechał już do Rzymu.
Wierszyk w głowie już się pląta, Ot taka, rymowanka zwykła. Minuta dobiega już dziesiąta. Brakuje zakończenia, sprawa przykra
Moi drodzy czytelnicy – czytelniczki, Nie róbmy w pośpiechu rzeczy żadnych. Nie zatuszujemy pudrem z puderniczki Błędów malutkich ani tych poważnych.
Zwolnijmy, bo zostanie po nas tylko przeciąg I na talerzu, niedojedzone znów śniadanie. Nawet, gdy odjedzie bez nas pociąg, Świat przez to istnieć nie przestanie.
|
|
Komentarzy:
2
|
|
2007.11.06 21:30
|
wielka szczerość wypasiona za pieniądze snobów nie trzyma się savoir – vivre ‘u
nie wstydzę się pokonać mur marzeniem jak bumerang ultrafioletem przeniknąć wyżej niż gwiazdy
po ciemnej stronie chcę żyć bez strachu |
|
Komentarzy:
1
|
|
2007.11.03 19:19
ostatnia stacja
|
zimna blada miska zastygniętymi nogami w dworcowej jadłodajni rozdygotała się tykaniem ściennego zegara
gorący czerwony kubek barszczu nerwowego w przeciągu czasu wspinających dreszczy pity na peronie
nagły pisk żelaza intercity znikąd do nie wiadomo wypełnił uszy aż do dna
oczy nie chciały już odwrócić głowy gdzie gapili się gapie
|
|
Komentarzy:
1
|
|
2007.11.02 23:08
|
ot tak od niechcenia w sobie wrodzonym lenistwie poluzowałem zatwardziałe palce upuszczając szpilkę
melancholijnie przeniosłem wzrok na spadający łepek ześlizgując się na czubek ostrza poczułem ból w poszukującej drogi stopie |
|
Komentarzy:
2
|
|
2007.10.30 00:28
W listopadowy dzień
|
Tym, co polegli ofiarnie broniąc ojczyzny Byśmy mogli wolni, chwalić słońce o świcie Tym, co w trudzie codziennym oddali swe życie, Budując nam spokój, nie szczędząc tężyzny.
Tym, co hen, za wieczną bramą, odeszli drogą. Tym, co polegli lub snem spokojnym zasnęli, Na wszystkich cichych mogiłach, w których spoczęli I na cmentarzach, i w cieniu, pod brzozą płową.
Połóżmy w hołdzie złocistej chryzantemy kwiat I postawmy jaskrawo palące się znicze, By zawsze były naszej pamięci obliczem, By nigdy symboli historii, nie rozwiał wiatr.
|
|
Komentarzy:
1
|
|
2007.10.28 17:36
Oby dobre sposoby
|
Ponoć na frasunek Dobry jest i trunek. Wolę pocałunek, Niż gorzki piołunek.
Gdy mnie stres dopada Nie chce mi się gadać, Wtedy sobie siadam, Słoik dżemu zjadam.
Jak biorą smuteczki, To wyciągam z teczki I czytam fraszeczki, Pijąc piwko z beczki.
By nie mieć kłopotów, Szukam wciąż sposobów, Często na obłoku, Rzadko w miejskim tłoku.
Jak mnie złapie zmora, Szukam amatora, Aby do wieczora, Pokonać potwora.
Moje, więc problemy Spać szybko kładziemy. Z żoną się śmiejemy, Gdy je rozwiążemy.
Nie pytaj, więc czemu? Jest w moim życzeniu, Aby bez problemów, Mijał dzień każdemu!
|
|
Komentarzy:
3
|
|
2007.10.23 00:23
Pobujać w obłokach
|
Trudy, którym nie mogę podołać, Zostawiam, by żeglować na chmurce, By z tego miejsca do was zawołać: Hej wy na dole, hej ludzie – „kurczę”!
Jak tutaj fajnie z góry popatrzeć, Z dużą rezerwą, z większym dystansem, Jak niejednemu ciśnienie skacze, Bo chciałby do mnie tu wskoczyć czasem.
Trzymają wielu z nas mocne pętle Brak tożsamości czy żądze zysku? ( ma się rozumieć – te materialne), By, choć na chwilę porzucić wszystko.
Zapraszam wszystkich chętnych na chmurkę, Aby raz jeden mogli zobaczyć, By się poczuli, raz jeden piórkiem, Z jego lekkością zwiewnie zatańczyć.
Chociaż na moment porzućmy troskę, Oprzyjmy głowę o słońca promień I na obłoczku popłyńmy troszkę, Zanim dopadnie nas życia jesień.
|
|
Komentarzy:
2
|
|
2007.10.15 12:59
Nasza jesień
|
Coraz dłuższy kładzie się cień, Po centymetrze obcinamy dzień, To zbliża się jesień, nasza złota jesień
Babie lato srebrnym włosiem, Łaskocze brzozę pod liściem, To zbliża się jesień, nasza złota jesień
Trzynaście czułych wskrzeszeń, Serca siedemnaście mgnień, To zbliża się jesień, nasza złota jesień
U ciebie maj a u mnie wrzesień, My wciąż w osnowie słodkich wzniesień, Choć przyszła jesień, to nic, to nasza złota jesień.
Wieczorem w kominku rozniecimy płomień, Gorącym żarem naszych wspomnień, I niech zostanie jesień, to przecież nasza złota jesień.
|
|
Komentarzy:
3
|
|
2007.10.12 21:45
PAMIĘCI POMORDOWANYM W KATYNIU
|
Choć chcieli bohatersko za ojczyznę ginąć, Nie przyozdobili głów wińcem wawrzynu. Nie zdążyli orlich skrzydeł rozwinąć Ani dokonać heroicznych czynów.
Od strony słońca wschodzącego, Ubroczone krwią, gwiazdy czerwone, Wściekłe, runęły na orła dumnego, Polskiej krwi, po stokroć spragnione.
Pod wycelowanymi bagnetów ostrzami, Wyrwali z gniazda ptaki dumne. Wywieźli w dal obcymi drogami, Gdzie szykowali już dla nich trumnę.
Jedyna ich wina, to gniazdo nad Wisłą. Strzałem od kuli kata, w tył głowy, Każdy, pojmany orzeł – zginął, W zbiorową mogiłę wrzucony.
Choć wróg starannie zacierał zbrodnie, My pokolenie orłów – wybaczamy, Wyrządzone krzywdy niegodne. O naszych orłach w Katyniu - pamiętamy.
|
|
Komentarzy:
3
|
|
2007.10.07 22:52
Przełamać szarość
|
W kolejce manekinów czekając, Obnażony, w zamszowej poświacie, Układałem małe kolaboracje. Marzyłem, jak się kukły zmieniają.
Stojąc jak żołnierz porcelanowy, Chcąc poróżnić ponure maski, Rzuciłem cieniem i blaskiem, Tnąc ostrzem jednakie głowy.
Plan snułem pajęczyną misterną, Jak zmieniać tą obskurną masę? Nabrzmieć formą, nadać krasę, Rozczepić, pryzmatu barwą bezczelną.
Mosiężnym wzrokiem zastygłem, Znieczulone wbijając źrenice, Igłą, podżegałem jeszcze w aksamicie. Próbowałem – pokonany poległem.
|
|
Komentarzy:
2
|
|
2007.10.05 23:31
jesienna zabawa wiatrem
|
wydrzeć z wiatru siłę głosu procą celną świszcząc za horyzont korkociągiem odwirować liście spod konarów okradzionych drzew uchylić kilka rondli kapeluszy i polizać po łysinie kilka kapuścianych głów powachlować drzwiami na wpółotwartymi trzasnąć o futrynę szczęścia i posłuchać drżenia wystraszonych szyb zatańczyć oberka z tumanami kurzu i z wróblami zabawić się w berka zaliczyć kilka obrotów na karuzeli wiatraka a ze strachem polnym wystraszyć robaka odsapnąć chwilę w krecich labiryntach by wystrzelić uśmiechem w obłoki i już nie wracać latawcem tą samą trajektorią
|
|
Komentarzy:
1
|
|
2007.10.01 23:53
Piosenka dla Alicji
|
W myślach przemierzyłem nieznany szlak, Szukałem szczęścia w zakątkach wielu. Marzyłem często, by podbijać świat, Szukałem nocą wyjścia z tunelu.
A świat płynie, od wiersza do wiersza, Umyka czas na szukaniu rymu. Alicjo, ty zawsze jesteś pierwsza Od Warszawy po granice Rzymu.
Błąkałem po nieznanych krainach, Oceanów zgłębiać chciałem moce, Podziwiałem łąki na nizinach, Lecz wciąż me serce było w kłopocie.
A świat płynie, od wiersza do wiersza, Umyka czas na szukaniu rymu. Alicjo ty zawsze jesteś pierwsza, Od Warszawy po granice Rzymu.
Znalazłem przy Tobie miłości wir, Poezją mą stałaś się w dzień i noc. Dałaś mi muzykę łagodnych lir, Poświęcić dla Ciebie chcę moją moc.
A świat płynie, od wiersza do wiersza, Umyka czas na szukaniu rymu. Alicjo ty zawsze jesteś pierwsza, Od Warszawy po granice Rzymu.
|
|
Komentarzy:
2
|
|
2007.09.30 23:01
Tak czy nie i ..... tak
|
Nie wierzgaj mi tu powiekami, Ani nie rób karuzeli w oczach I tak Cię kocham.
Nie grymaś balonami policzków, Ani nie noś złości na ustach, I tak Cię ubóstwiam.
Nie figluj palcami na nosie, Ani nie strasz w piersi gołębia, I tak Cię uwielbiam.
Nie bądź mi tu ciuciubabką, Ani nie wiś jak u nogawki szczenię, I tak Cię nad wszystko cenię.
|
|
Komentarzy:
1
|
|
2007.09.29 23:04
Banalnie niebanalne
|
To, co dla oka niewidzialne, Zamknięte lontem dynamitu, Rozsadza pomysłów kopalnie, Kradnie diamenty bez limitu.
To, co dla ucha niesłyszalne, Otwarte pętlą szubienicy, Zaciska iskierki werbalne, Rozsiewa ziarnem jadowitym.
To, co dla serca niebanalne, Ukryte, przed zadaniem rany. Miłości szczyptą osiągalne, Okruchem szczęścia niezbadanym.
|
|
Komentarzy:
3
|
|
2007.09.24 05:16
Tajemnica księżyca
|
Dawniej księżyc w sobie coś ukrywał, Lecz poszła w kosmos inicjatywa. Z nożem do gardła przyłożonym, Każdy do cienia jest obnażony.
Dawniej księżyc był nieodgadniony, Lecz człowiek nie chciał być uciśniony, A dzisiaj, chociaż z pętlą na szyi Pięści zaciska i szuka chryi.
Dawniej księżyc był dla romantycznych, Lecz nieprzerwano żądzy zdobywczych, Więc dzisiaj ktoś moje myśli zabił, Wyssał sen, że nawet nie krwawi.
Dawniej księżyc był enigmatyczny, Pokusą dla przeżyć traumatycznych. Po parapecie do mnie przychodzi, By mu nikt więcej nożem nie groził.
|
|
Komentarzy:
4
|
|
2007.09.23 10:41
o palcach
|
nadpobudliwe palce mam zakazany owoc lubieżnie dotykać nimi chcę stukać w klawisze czarno białe nienastrojonego fortepianu
wylać na płótno kilka farb i rozmasować je kciukami ze wskazującym jak z kompasem obierać ścieżki środkowemu dam odpocząć dziś za nim zacznie stać na baczność serdeczny schowam lub jak dzikiej gęsi założę mu obrączkę a tym małym niepozornym podrapię się po myślach i nigdy nie pozwolę by pukał mnie po czole
kiedy zbiorę je wszystkie do kupy razem będę bił brawo jak publiczności błazen
nadpobudliwe palce mam zakazany owoc obrać nimi chcę ze skóry
|
|
Komentarzy:
2
|
|
2007.09.21 21:24
ucieszą się ręce
|
stanąłem na progu powieki zatrzymując piersią rozpędzony sen przytuliłem zmarszczoną poduszkę do skroni gładząc wierzchem dłoni niewidzialne kanty koszmaru
ucieszą się ręce gdy z kącików ust odsunie się mara
|
|
Komentarzy:
2
|
|
2007.09.20 22:30
między bielą a czernią
|
pokryta infrastrukturą popiołu paleta malarza zapomniała o cnocie płótna pomiędzy czernią a bielą ludzie w kolejkach stoją po wszystkie odcienie szarości od brudnej bieli po bladą czerń snuje się epileptyczny smog
gdy z wnętrza zasłony dymnej obudzi mnie kaszel słowika przytulę się do masztu latarni odpłynę drogą mleczną na skraj czarnej dziury by uchwycić ostatni blask odlatującego warkocza komety
|
|
Komentarzy:
1
|
|
2007.09.19 23:09
Ach te kobiety :>
|
Choćbym postawił veto, Jesteś natchnieniem – kobieto I dla poety to temat, Napisać o niej poemat.
Kobieta, ponoć puch marny, To żywot z nią jest figlarny I wiedział Szatan, co czyni, Dał nam powabu mistrzyni.
Wiele jest kwiatów w ogrodach Jak białogłowy uroda. Nie mało też słów na świecie, By prawić miłość kobiecie.
Chcę przyozdobić wawrzynem, Nutą, słowami i czynem, Wszystkie uroki niewiasty, By na niebie zbladły gwiazdy.
Kto tylko zechce mnie wstrzymać, Na pojedynek wyzywam, By wszelkich bronić, kobiet cnót I niech mi pomoże w tym Bóg.
|
|
Komentarzy:
2
|
|
2007.09.17 21:51
NIECODZIENNE DROBNE OGŁOSZENIA
|
Przyjmę wszystkie odrzucone propozycje Obiecuję dalej je ignorować
Przygarnę wszystkie nieszczęśliwe łzy W celu podlewania ogrodu nadziei
Odkupię jedną iskrę talentu Za ostatnie tchnienie piórem
Wypożyczę niesprawdzone wizje W zamian za wczorajszą nadzieję
Oddam nadmiar miłości W gładkie dłonie perwersji
Wymienię myśli nadwagę Na szczyptę czyśćcowego spokoju
|
|
Komentarzy:
2
|
|
2007.09.10 13:28
Tango
|
Zatańcz ze mną, zatańcz tango, Pląs miłości – z przytulaniem, Taniec nasz na pożądanie, Chcę zatańczyć go z powagą.
W mętnej niekończącej się zabawie, Chodź, poprowadzę cię po trawie. Rankiem rozbudzimy krople rosy, Słońcu obmyjemy senne oczy. Wszystkim ptakom rozpostrzemy pióra, Potem chwilę odpoczniemy w chmurach.
Zatańcz ze mną, zatańcz tango, Pląs miłości – z przytulaniem, Taniec nasz na pożądanie, Chcę zatańczyć go z powagą.
Wiem, że to nie czas na pożegnanie, Zatańcz ze mną jeszcze na polanie, Dotrzymaj kroku w tym tańcu słodkim, Pośród topól i dębów wysokich. Zatańczmy niech zawiruje nam świat, Niech jeszcze raz włosy rozwieje wiatr.
Zatańcz ze mną, zatańcz tango, Pląs miłości – z przytulaniem, Taniec nasz na pożądanie, Chcę zatańczyć go z powagą.
Gdy księżyc niebo utka gwiazdami, Jeszcze raz musnąć chcę cię ustami. Na twym policzku poczuć smak malin, Jeszcze raz opleść ramieniem w talii. Porwać do tanga ostatnim tchnieniem, By móc wspominać je z rozrzewnieniem.
Zatańcz ze mną, zatańcz tango, Pląs miłości – z przytulaniem, Taniec przed dnia pożegnaniem, Nim zaśniemy razem nago.
|
|
Komentarzy:
1
|
|
2007.09.05 22:21
MÓC SPOJRZEĆ W LUSTRO
|
Mijają cię szybkie dni, Biegnąc do historii drzwi. A ty wciąż na skrzydłach lot, Do przodu nigdy w tył zwrot.
Na naciągniętej gumie Nerwowo trzymasz uśmiech. Aureolę pogardy Zakładasz od parady.
Łokcie w ruch, sierpowym cios, Dumą zakrwawiony nos. Co dzień tańczysz na linie, Zwycięstwa topisz w winie.
Egoizm to życia styl, W którym najchętniej byś żył. Prawda i miłość to grzech. Potrafisz zliczyć do trzech.
Z mamony ustawiasz mur, Wokół spazmatyczny chór. Klaka i najtańszy blichtr Mają zawieźć cię na szczyt.
Dni zezowatej glorii Odejdą do historii I już, nie będzie jutra. Zostaniesz ty i lustra.
|
|
Komentarzy:
3
|
|
2007.09.04 21:25
z poezją mógłbym.....
|
chciałbym tak raz stanąć piętami na parapecie moich marzeń odchylić głowę rozwartym kątem zanurzyć nozdrza w woń poezji
ten jeden raz wesprzeć łokieć na klamce drzwi fantazji ucałować szarmancko dłoń Erato zatańczyć tango z jej siostrami
pożeglować wersów falą na brzegu rymów stanąć owinąć się korą białej metafory tak tak poezjo z tobą chciałbym wiele razy
|
|
Komentarzy:
2
|
|
2007.09.02 22:06
NIE ROZUMIEM NOWOCZESNEJ POEZJI
|
PO WIZYCIE NA PORTALU POEZJA POLSKA
gdyby słowa mogły stać się ciałem ale żadnej w was charyzmy poeci chałturnicy nie przymieracie za kawałek chleba
szponami wbity w sufit chmury zwisam tęsknotą w dół patrząc na rozsypane okruchy alfabetów
gdyby słowa stały się ciałem pachnącym świeżym bochnem umarłbym od przejedzenia metaforą
rozpłynę się resztką niedojedzonego słowa w ustach żądnych namiętności grafomanów
zostanę kolcem cierniem drzazgą bo albo wy albo ja nic nie rozumiem
|
|
Komentarzy:
6
|
|
2007.08.28 20:03
czekając na sen
|
wsłuchiwałem się w dźwięki niemej ciszy wpatrzony w aksamitny komin nocy widziałem jak wyskakują z niego gwiazdy myśli moje krążyły lekkim puchem a powieki czekały na siłę grawitacji marząc, że ktoś je ściągnie za sznurki rzęs
minuty spadały ziarenkami piasku w klepsydrze
gwiazdy pewnie bawiły się w chowanego a księżyc przysnął na blaszanym dachu sen zabłądził gdzieś w gęstwinie nocy nie pozostawił nikt mu drogowskazu
minuty spadały ziarenkami piasku bezszelestnie
aż blady świt wytoczył swoje działa strzelając pianiem koguta poderwał wszystkie zastygnięte wróble i spłoszył moje myśli
|
|
Komentarzy:
4
|
|
2007.08.27 16:20
CZYM SA MOJE WIERSZE?
|
Zeszytem pokreślonym, nerwowo zapisanym? Wymiętym słowem, gazety makulaturowej? Resztką tapet oberwanych ze zmurszałej ściany? Strzępem papieru z szarej rolki toaletowej?
Nożem rzeźnika, straszącym niewinną owieczkę? W ogrodzie róż i stokrotek, zardzewiałą kosą? Kroplą goryczy, zatruwającą wina beczkę? Złamanym piórem, bazgrzącym atramentu rosą?
Warczeniem obudzonego ze snu psa wściekłego? Krakaniem czarnej, znienawidzonej, nocnej wrony? Rykiem słonia dla melomana operowego? Wrzaskiem niemego, urojeniami zachwaszczone?
Przepraszam Cię Poezjo
|
|
Komentarzy:
3
|
|
2007.08.24 13:10
deszczowe ptaki
|
w zapomnianych miasteczkach opadły tynki z serc nikt nie wyłoży grosza na szczere pokrzepienie
deszczowe ptaki snują się zaplutymi ulicami obmywając rany na sumieniu w kolejnych toastach brzęczących musztardówek
spod rynny na deszcz w skrzydłach niosą serca by fałszywą łzą obmyć roztrwonioną młodość
deszczowe ptaki wzbijają się niedoścignione ponad obłokami dymu z papierosów by potykając się zaplutymi ulicami nie wracać do gniazd
|
|
Komentarzy:
3
|
|
2007.08.22 23:14
kolec róży
|
zamiast pąsowego kwiatu kolec róży między nami o jakieś bla bla bla dziwna ta nasza róża ty czujesz się niedowartościowana a ja o miłości piszę godzinami słów znowu obrywasz zazdrości kolec rysujesz nim tak od niechcenia kontur serca na mej duszy chociaż Amor nie żałuje strzał to przepraszać muszę znowu łzami niech już opadną wszystkie ciernie
zanurzymy białe kielichy róż w pąsowych kroplach miłości
|
|
Komentarzy:
3
|
|
2007.08.19 21:56
magia wieczoru
|
a gdy tak siedzisz przy mnie wieczorami
krople twoich słów spadają na mnie ogród serca nie może nasycić się nimi chłonie każdą barwę głosu snującą się nitkami babiego lata
a gdy tak siedzisz przy mnie wieczorami
milczenie twoje ogrzewa flirtownymi oczami rzeki żył wzbierają do powodzi zatapiam się w twoim spojrzeniu spływam jednym oddechem na dno
i gdy tak siedzisz przy mnie wieczorami
noc nie jest czarniejsza od piekła gwiazdy są jak rozsiane ziarna słońca księżyc zawstydzony ukrył się za sierpem a ja znajduję ukojenie w pocałunkach twoich rzęs
|
|
Komentarzy:
5
|
|
2007.08.17 23:01
chmury
|
rozpościerają się łagodną wyobraźnią płyną lekko i zwiewnie majestatycznymi żaglowcami płynę z nimi marzeniami lecą delikatnym kluczem ptaków szeroko rozpostartymi pierzastymi obłokami lecę z nimi pragnieniami gromadzą się gęstwiną jeżynowych krzewów opadając pojedynczo kroplami cierpkich jagód kryję się pod parasolem wiary odchodzą bezszelestnym mrugnięciem powieki w akordach ciszy poplątanymi sznurówkami tańczę w parze z nadzieją
|
|
Komentarzy:
6
|
|
2007.08.14 23:53
Chory na miłość
|
Gdy dopadają mnie nostalgii chwile, Przychodzisz w sukni utkanej marzeniami A w głowie kolorowe tańczą mi motyle Barwami tęczy, pachnące migdałami.
Gdy wschodzi księżyc i zapadają me powieki, Co noc, całujesz mnie płatkami róż. Zamykam je w pamięci swej na wieki, By nigdy nie pokrył ich szarości kurz.
Gdy świt wykrada ostatni słodki sen, Drżącą ręką otwieram ciężkie wieko, By przez chwilę mieć, choć jeszcze jeden, Które skrywa złudnych marzeń biblioteka.
Gdybym tak mógł się nie obudzić Z tej ciepłej, metafizycznej metafory, Przy tobie w obłędzie wciąż się łudzić I na miłość, być permanentnie chory.
|
|
Komentarzy:
6
|
|
2007.08.12 22:49
reflaksja
|
przemieliłem swoje życie przez maszynę pracoholizmu rozdrobniłem benedyktyńską dokładnością na sekundy tęsknot niedoścignione chwile wytchnień malowane kolorami odpoczynku chwilami tylko trzymam ręce w kieszeni a zmysły karmię ponad chmurami i już wiem że nie zaznam odpoczynku bo to taniec z białą damą
|
|
Komentarzy:
2
|
|
2007.08.09 22:13
Znowu coś o morzu
|
W melodii szumiącego morza, Nie odnajdziesz do tańca zachęty, Ani też rytmiki, jaką ma polka hoża, Ale rozbudzi w głowie umysł śnięty.
W obrazie biało turkusowych fal, Nie zobaczysz wielkomiejskich barw, Ani wiejskich kolorowych pól, Ale ukoi chłodem rozpalony nerw.
W smaku morskich fal hosanny, Nie poczujesz nic wyzywającego, Ani furii zmysłów zachłannych, Ale złagodzi ból serca tęskniącego.
|
|
Komentarzy:
3
|
|
2007.08.07 22:43
Wspólny spacer
|
Morską plażą długi spacer, Promykiem słońca zachodu. W twoje oczy ciągle patrzę I nie widzę cienia chłodu.
Przytuleni marzeniami, Układamy dalsze plany. Za plecami zostawiamy Życia blizny oraz rany.
Przytuleni tak do siebie, Czule sobie coś szepczemy, Że mnie kochasz a ja ciebie, Nigdy się nie rozstaniemy.
Wzdłuż fal morskich, gęstym piachem, Wspólną drogą aż do końca. Za horyzont – ciągle razem, Po ostatni promyk słońca.
|
|
Komentarzy:
5
|
|
2007.08.06 00:15
Płynąć
|
Płaczą chmury, płyną chmury, Płynie życia czas. Raz pod górę a raz z góry, Nie rozpieszcza nas. Płyną chmury i obłoki, Płynie z nami los, Raz po prostej, raz na boki Czasem dając w nos.
Nie dajmy, by w zaklęty krąg, Zamknąć serca bieg. Nie dajmy się, by zniósł nas prąd, Na skalisty brzeg.
Płyną chmury na nich słońce, By osuszyć łzy. Zasiać kwiaty chcę na łące, Po, której stąpasz ty. Na obłoku, więc odpłyńmy Razem ty i ja. Miłość naszą zabierzemy, Skarbem będzie nam.
Nie dajmy, by w zaklęty krąg Zamknąć serca bieg. Nie dajmy się, by zniósł nas prąd Na skalisty brzeg.
Wyznaczając drogę szczęściu, Ominiemy szlam. Jeśli szczere twoje chęci, Tobie serce dam. W żagle wiatrom mocnym dęciem Pozwolimy wiać. Niechaj sterem na okręcie, Będą serca dwa.
Nie dajmy, by w zaklęty krąg Zamknąć serca bieg. Nie dajmy się, by zniósł nas prąd Na skalisty brzeg.
|
|
Komentarzy:
6
|
|
2007.08.05 14:04
morska melancholia
|
w miejscu gdzie lazur nieba przytula do siebie turkusowe morze wschodzi iskrami miłości słońce bursztynowe bursztyn złoci się w tle lazuru gdy turkus głaszcze go falami
srebrzystobiałe góry chmur płyną kołyszą bursztyn na tle lazuru i przeglądają się w turkusowym lustrze a turkus głaszcze falami lazur jakby chciał odgonić srebrzystobiały ciężar i nasycić się bursztynem
bursztyn wszedł na złocisty piach i kroczy pośród tęsknoty plaży turkus głaszcze stopy bursztynowe a lazur zaplata mu złociste warkocze
lazur przytula do siebie turkus a turkus nadal głaszcze melancholią fal bursztyn pochylił swe warkocze zatopił je w szkarłacie horyzontu i pocałunku na dobranoc
|
|
Komentarzy:
2
|
|
2007.08.04 14:13
Obrazki z plaży :)
|
Zjechał tłumek by się prażyć Na piaszczystej morskiej plaży. Ogrom ludzi się tu zbiera, Każdy szybko się rozbiera.
Parawany rozwijają, Koce zgrabnie układają, Rozkładają swe leżaki, Prowiant świeży i bukłaki.
W dobrze umoszczonych gniazdach Leży pan i jego „gwiazda”, Złoty promyk słońca chłoną, W żarze z nieba razem toną.
Zgraja dzieci nad brzeg bieży. Każdy facet mięśnie pręży, Rychło wciąga „półkę piwną”, By spodobać się dziewczynom.
Chłopcy panny kokietują, Tatuaże pokazują A dziewczynom w strojach toples, Biusty roszą morskie krople.
Chętnych wielu do swawoli, Do pływania w morskiej toni, Na skuterach, materacach, W pław na brzuchu i na plecach.
Lepią dzieci z piachu babki, Zaś dorośli robią fotki. Słońce praży ciała zdrowe, Tętni życie kolorowe.
Odpoczywa lud beztrosko, Mówiąc krótko jest im bosko. Nie ma długo, co tłumaczyć, Nabierają sił do pracy.
|
|
Komentarzy:
3
|
|
2007.07.22 22:52
Kłopoty poety
|
Trudne dziś miałem wybory. Oj, dylemat całkiem spory. Spokojne wiersza pisanie, Czy swobodne oddychanie?
Na dworze straszna spiekota, Pod dachem gęsta duchota. Myślałem o arcydziełku Przy zapalonym światełku.
Lecz przez okno ledwo uchylone, Wpadały komary niezliczone, Na moją zgubę ani Pegaza.
Szybciutko, więc minęła ekstaza A na pamiątkę mi pozostało, Od ukąszenia bąbli nie mało. |
|
Komentarzy:
9
|
|
2007.07.12 21:40
Szczególne zamówienie
|
Zwracam się wprost do Ciebie Panie, Gdyż mam osobliwe zapotrzebowanie. Powiem wprost i szczerze, I bardzo głęboko w to wierzę, Że zwracam się do odpowiedniej osoby, Bo tylko Ty możesz to zrobić. Choć wiem, że dałeś nam wolną wolę I każdy ma do popisu pole, To mam do Ciebie szczególne zamówienie: Na miłość, szczerość i przebaczenie. Siedzisz u góry na tronie w niebie I widzisz, że nie jeden człowiek w potrzebie. Panie, masz ku temu predyspozycje By wydać tu i tam dyspozycje. Wystarczy, że pociągniesz za sznurki A wszelkie łaski potoczą się z górki Zwracam się, więc do Ciebie, Panie. Po cichutku, gdyż donośne wołanie Wielu ludziom już zdarło Od rozpaczliwego krzyku gardło. Szepczę Panie bardzo nieśmiało I skromnie myślę, aby Ci się zechciało. Miłość i szczerość mógłbyś pobudzić, To wielki dar byłby dla ludzi, A przebaczenie za wszelkie winy, Popłynęłoby z serc jak lawiny. Przy tym, trosk wielu Panie, Pozbyłbyś się, jak na zawołanie A ludziom ułatwiłbyś znacznie życie. Tak sobie o tym marzę skrycie I wszystko mi jedno, w jakim kraju, Przez chwilę chciałby się poczuć jak w raju. Panie, masz, więc we mnie sprzymierzeńca, By zamówienie zrealizować do końca.
|
|
Komentarzy:
16
|
|
2007.07.08 22:22
Pociąg życie
|
Pociągiem życia podróżujemy, Na różnych stacjach przystajemy. Ludzie wsiadają i wysiadają Do naszego przedziału zaglądają. Na kilka chwil się przysiadają Lub na dłużej z nami zostają. A pociąg po szynach się toczy, Od święta i dzień roboczy. Toczy się pociąg przez życie, Stanie na stacji „Pożalmy się skrycie” I rusza w podróż przez szarość dnia. Stanie, gdy będzie pora odpowiednia Na stacji „Radujmy się otwarcie”, By ruszyć na nowych dróg przetarcie. Jedziemy a z nami nie jeden gość. A tu wyłania się stacja „Samotność”, Nie chcemy tu gościć zbyt długo, Tu dzień wyznaczony szarugą. I pociąg toczy się od nowa, Jak po niebie gwiezdna Supernowa. Zwalnia to znów się rozpędza, Mijając stacje „Bogactwo” i „Nędza”. I toczy się, toczy przez życie, Raz masz nie dobór a raz nadużycie, Raz da nam smutek a raz rozśmieszy, Ciągnie wagony i ciągle się spieszy. To na dół, to w górę, po łuku i wprost, Przez „Żal” i „Miłość”, i krajobraz trosk. Na każdej stacji bilety rozdaje, Na kolejnych dni dróg rozstaje. Koleje losów, jak zwrotnice zmienia, By zrobić rachunek sumienia Na naszej stacji „Życia koniec”. Odczepią wagonik na ustronie I znowu się pociąg potoczy W święta i dzień roboczy.
|
|
Komentarzy:
16
|
|
2007.07.03 21:37
Śniadanie z flirtem w tle.
|
Ja do Pani na śniadanie Dzisiaj przyjdę z flirtowaniem. Bukiet pocałunków złożę w progu A na talerz serce miast twarogu. W oczy śmiało będę zerkać, Aż nie zacznie Pani ćwierkać, Swą etiudę o poranku, O szlachetnym Swoim wianku. O czystości mych zamiarów Pragniesz myśleć bez morałów. A na deser proszę Pani, Płatki róż przy fortepianie, Kilka nutek mlecznej drogi, By się wprawić w nastrój błogi. Noc czas zamknąć w czarnej kawie. Niechaj dziś się dziwi gawiedź, Że u Pani, proszę Pani, Serce łatwo można zranić. Bo w tej, poetyckiej duszy Tylko piękno może wzruszyć. Kto nie może tego pojąć, Nie jest godzien nóg twych objąć. Resztę osłonimy mgiełką tajemnicy, Aby gawiedź, proszę Pani z okolicy Jeszcze bardziej się dziwiła, Żeby Pani, właśnie Pani zazdrościła. A ja będę opowiadał w okolicach O skromności Twego lica. O Twym sercu szczerozłotym I pogardzie dla miernoty. Czas zakończyć flirtowanie, Więc całuję dłoń na pożegnanie. Z myślą, że do Pani jeszcze zajrzę I melancholie Twą rozjaśnię.
|
|
Komentarzy:
8
|
|
2007.07.01 23:22
Moje pisanie
|
Myśli rozczochrane Z czasem pozbierane. W kostkę układane, Rymem zapisane.
Wierszem otulony, Gwiazdami natchniony, Piszę roztargniony, Jak niedoświadczony.
Sklejone marzenia, Złudnego pragnienia. Wciąż do dogonienia Sens mego istnienia.
Szeptanie, szemranie, Powolne stąpanie Aż po zadyszanie, Mych wierszy pisanie.
Wieczorna dyskusja, Transowa perkusja, Mych zdań ewolucja To nie rewolucja.
Raz smutek się ciska, To radość wytryska, Liryzm nie igrzyska, Poezja jak kołyska.
Myśli rozczochrane Z czasem pozbierane. W kostkę układane, Rymem zapisane.
|
|
Komentarzy:
11
|
|
2007.06.29 22:57
ptaki jak myśli
|
krążą myśli po głowie wirują pojedynczo lub stadem ptaków kolorowych szybują w aerodynamicznych bolidach pokonują barwne przestrzenie między szarymi komórkami wznoszą się wysoko ponad wszelkimi pułapami by zacząć nurkować w otchłań niezdobytą zmęczone przysiadają na gałązkach krzewów nerwowych muskając je delikatnie ostrym dziobem rozbudzają zamyślone pąki róż nasycone eliksirem gotowe do dalszej drogi pojedynczymi wzbijają się wersami tworzą liczne klucze wierszy
|
|
Komentarzy:
11
|
|
2007.06.28 22:39
Lepiej niż Romeo i Julia
|
chodź i przytul mnie bo moja miłość zmarzła powiało chłodem od bieguna aż po równik przytul się ciepłym szeptem popieść moje ucho czułym słowem moje zepsute myśli weź w delikatne dłonie zrób z nich jaskółkę i wypuść niech odlecą z wiatrem na moich oczach wymaluj szminką uśmiech bym mógł cieszyć się podwójnie i zatańczyć rytualny taniec godowy uderz sercem o serce moje jak życiodajnym krzesiwem zabłysną iskry jak gwiazdy nocą ciemną blady księżyc obleje się rumieńcem a Romeo i Julia przy nas zbledną
|
|
Komentarzy:
5
|
|
2007.06.25 23:39
Samotny jak księżyc
|
Ubrany w błękitną koszulę nieba, Stąpa księżyc po dachu zamyślony. W czarnym fraku skrojonym jak trzeba, Idąc powoli i w zadumie szuka żony.
Czarne jak noc koty z zachwytu mruczą, Na widok tak eleganckiego dżentelmena. W jego poświacie na opuszkach kroczą, By nie rozproszyć jego zamyślenia.
Idzie dumny sprężystym krokiem, Zagląda do okien, zerka w kominy. Mijają dni, miesiące, rok za rokiem, Wciąż samotny, szukający dziewczyny.
|
|
Komentarzy:
9
|
|
2007.06.22 22:34
Wiersz nie lenia
|
Apatia trzyma ręce moje Pozakręcane w myśli zwoje. To ona gwiżdże sobie na mnie I nic nie robić chcę dokładnie.
Najdokładniej nic nie robić chcę, W głębi kieszeni trzymam ręce. Nostalgicznie w sufit zerkam I tak na zbawienie świata czekam.
Siedzę sztywno, nic nie robię, Pustka się kołacze w głowie. Siedzę sztywno patrzę w ściany, Obraz widzę rozmazany.
Chętnie chciałby się położyć Lecz wysiłek muszę włożyć, Może ktoś, by mi w tym pomógł, Bym z wysiłku nie zaniemógł.
Nie myśl, że ja jestem leniem, Tak zmęczyłem się myśleniem. Na ciąg dalszy nie mam siły, Dokończ wiersz, kolego miły.
|
|
Komentarzy:
9
|
|
2007.06.21 22:47
W dniu imienin Alicji
|
Alusie, te nasze jedyne Alusie, Czasem kapryszą troszeczkę Tak dla kokieterii, rozumie się I wciąż podnoszą życia poprzeczkę
Alutki, te nasze wspaniałe Alutki, Od święta i w dzień powszedni Towarzyszkami na radość i smutki, Nie bądźmy dla nich obojętni.
Alicje, te nasze kochane Alicje, Nie lubią za nic samotności, Chętnie wchodzą w koalicję Pragnień, szczęścia i miłości.
|
|
Komentarzy:
10
|
|
2007.06.20 21:22
W poszukiwaniu sedna
|
Zjechałem ciasną myślą w dół Na serca mego samo dno, Gdzie nikt nie bywał jeszcze tu, By znaleźć istnienia sedno.
Przebijałem się przez czeluść Kolorów, barw i melanży, Korytarzy krętych wielu, Gdzie myślałbyś, że tam straszy.
W swojej pyszałkowatości, Przebyłbym czeluść szalony. I potknąłem się w ciemności, W pustkę zakląłem wzburzony.
Światło z iskrzącego oka Wąską smużką przyświecało. W ciemnej dali, gdzie zatoka, Małe ziarnko spoczywało.
Ziarenko ziaren, pierwsze tchnienie Zaranie, początek początków. To z niego kiełkuje istnienie, Według nieznanego porządku.
|
|
Komentarzy:
10
|
|
2007.06.19 22:50
Co by tu jeszcze zrobić?
|
Poszperam trochę w twoich myślach, Może nie spotka mnie żaden krach, Może nie przepadnę gdzieś na dnie, Może nie będzie tam bezludnie.
Pogmeram trochę w twojej duszy, Być może jeszcze coś mnie wzruszy, Być może odnajdę jakiś szlak, Być może serca archipelag.
Zakręcę twoją szczęścia karuzelą, Tak, aby jeszcze przed niedzielą, Tak, aby jeszcze dzisiaj może, Tak, aby razem z Tobą Boże.
Zamieszam w twoim życiu, co zostało, By jeszcze razem nam się chciało, By jeszcze zmora nam nie wlazła, By jeszcze miłość nam nie zgasła.
|
|
Komentarzy:
7
|
|
2007.06.15 23:52
Rozmazane smutki
|
Spod pióra lecą czarne muchy śnięte, Rozbijają się kleksem na karcie papieru, Rozmazuję się, kroplą deszczu ciśnięte. Utrwalam je z lekka smużką lakieru.
Niepotrzebne nikomu takie okazy Nawlekam na ostre szpilki cierpienia, Jak w iluzjonie czarno białe obrazy. Czekam aż odejdą w krainę złudzenia.
Zdejmę dziś okulary przeciwsłoneczne, Z oczodołów łza goryczy wypłynie. Cienką stróżką na bicia serce wieczne, Iskrą wrzącego wulkanu spłynie.
Schowam lepkie szczęścia cukierki, Jak złudzenie o życiu w komforcie. I zerknę z ukosa czy ktoś nie gra w bierki Kryształem cnót i rozmazanym życiem.
|
|
Komentarzy:
10
|
|
2007.06.15 23:50
|
|
|
Komentarzy:
3
|
|
2007.06.13 22:00
marzenie w basenie
|
Z nieba się sączył żar, Pot po plecach ściekał, Cóż to był za koszmar, Mózg mi się przypiekał.
Z podnieconą głową, Rozedrganym torsem, Daję na to słowo, Chciałem zostać morsem.
Całe moje chcenie Latem obmyśliłem, Gdy na dnie w basenie Z miotełką czyściłem.
Myślałem wkurzony, Och, jakby się przydał Lekki mróz grudniowy, Bym w przeremblu pływał.
Wtem prysło marzenie, By rozkuwać lody. Synek wylał na mnie Kubeł zimnej wody.
|
|
Komentarzy:
6
|
|
2007.06.11 23:02
Taka sobie piosenka:) o miłości
|
Ty kochasz mnie Widzę to w twych oczach, Ty kochasz mnie A miłość twa ochocza, Ty kochasz mnie Od świtu aż po noc, Ty kochasz mnie I zawsze ze mną bądź,
W twych modrych oczach widzę radości smak, Nieoszlifowanego diamentu blask. W czule szepczących ustach wiatr oniemiał I usłyszałem jak słowik zaśpiewał:
Ty kochasz mnie Widzę to w twych oczach, Ty kochasz mnie A miłość twa ochocza, Ty kochasz mnie Od świtu aż po noc, Ty kochasz mnie I zawsze ze mną bądź,
Twe myśli wokół mnie walcem wirują, Barwne pejzaże uczucia malują. Dłonie twe pieszczą złocisty szczęścia kłos, Z natchnionej piersi płynie miłości głos:
Ty kochasz mnie Widzę to w twych oczach, Ty kochasz mnie A miłość twa ochocza, Ty kochasz mnie Od świtu aż po noc, Ty kochasz mnie I zawsze ze mną bądź,
|
|
Komentarzy:
8
|
|
2007.06.07 23:13
na szczęście chcieliśmy razem
|
już umierałem już prawie pogodziłem się że moje życie to światy dwa w jednym ja a w drugim jesteś ty muzyka do której tańczyliśmy nawet echem się nie odbijała a „Słoneczniki” van Gogha wyblakły jak kora brzozy
już umierałem a miłość nasza razem ze mną już po dwóch stronach rzeki szliśmy naszą towarzyszka obojętność była i przyszła burza z piorunami przemoczeni drapieżnością pod jednym parasolem stanęliśmy
uchyliłaś drzwi do mojej skorupy i wpadła subtelna promienia nić pomału zaczęliśmy ją zwijać w kłębek a niebo spadło nam na serca
|
|
Komentarzy:
6
|
|
2007.06.06 21:19
Wyznanie
|
Kocham cię przecież to widzisz, Twoje oczy kasztanowe, Jak czasem pod nimi wyśnisz Sny misternie mozaikowe.
Kocham cię przecież o tym wiesz, Twoje serce migdałowe, Jak do niego czasem mówię Wybaczać wszystko gotowe.
Kocham cię przecież to czujesz, Twoją myślą zatroskaną, Jak czasem to sugerujesz Koisz miłość skołataną.
DLA MOJEJ UKOCHANEJ ŻONY
|
|
Komentarzy:
11
|
|
2007.06.05 23:21
diament zagubionych serc
|
tęsknota podniecenia a obowiązków kamienie rutyna pożycia a romantyczny sen czy pokonamy ciemność czeluści i ujrzymy mieniącą jaskrawość uniesień żar wspomnień a chłód przyzwyczajenia ciężar życia a gwiazda nie odkryta czy popłyniemy gęstą mleczna drogą do krainy szczęścia na opoce mozaika melancholii a szarość współżycia kajdany codzienności a ulotny promyk słońca czy jeszcze rozgonimy chmury wiszące by zatańczyć w wiosennym melanżu miłości
chodzimy narkotycznie wpatrzeni w przestworzach szukamy recepty na ciernistą górę pytań
diament leży pokornie kamykiem pomiędzy dwoma sercami posiąść go można tylko mocą dwóch kompromisów
|
|
Komentarzy:
3
|
|
2007.05.31 22:07
aura miłości
|
z chmury życia kolejne dni wciąż spadają z kalendarza kropelkami deszczu w koronie z chmur chcę stać i przytulać wszystkie krople bo w każdej z nich ciebie odnajduję wiatr scenarzysta losu nieprzewidywalny i hulaszczy zrywa z drzewa kartki kalendarza z rozpostartymi ramionami wyłapuję liście kolorowe by na każdym z nich słońca promykiem opisać nasz tęczowy most miłości
|
|
Komentarzy:
6
|
|
2007.05.30 00:06
Napisany razem z córką na potrzeby szkolne :>
|
NOLI ME TANGERE MÓWIŁEŚ DO MNIE PANIE
Stała Maria przed grobem Pana A z oczu Jej złote łzy płynęły Wrócili Piotr z Janem-Ona była sama Nie było Pana tylko płótna leżały
Nachyliła się nad grobem obolała A tam dwaj anieli w bieli stali Na ich widok cała struchlała Lecz oni Ją ze spokojem powitali
Nisko przybyszom pokłon oddała Serce Jej jednak w piersi skołatane Wzrokiem o Pana wymownie pytała Nagle poczuła ciepło nieoczekiwane
Za plecami głos dziwny usłyszała Odwróciła Swe lazurowe oczy I dłoń nad oczami przykładała By dostrzec kto do Niej kroczy
Maria nie od razu Jezusa poznała Odezwał się do Niej w te słowa: „Czemuż Twoja dusza struchlała? I przed Twym panem głęboko się chowa?”
„Rabbi mój Panie wybacz mi ten stan” Do stóp Jego rzuciła się z pocałunkami „Noli me tangeri” stanowczo powiedział Pan „Muszę do Mego Ojca pójść przed aniołami”
Ze łzami w lazurze oczu, Pana odstąpiła Były to jednak błyszczące perły radości „Widziałam mego Pana” światu obwieściła Niech w każdym sercu taka radość zagości.
|
|
Komentarzy:
10
|
|
2007.05.29 00:03
Pytanie o sens
|
gdy myśli szepczą a ręka nie chce trzymać pióra to poco ten nieskalany zeszyt gdy myśli krzyczą a usta nie chcą mówić to poco ten błyszczący dyktafon gdy myśli zrobią się nabrzmiałe a nie znajdą pola do zasiewu to poco komu mądry poeta
|
|
Komentarzy:
9
|
|
2007.05.25 22:56
nie zmarnuj reszty czasu
|
wyszczerz kły i warknij na zły życia los zadepcz smutki zanim zegary odmierzą śniegu płatki na skroniach naostrz pazury i bierz w garść ile się da zachłyśnij się życiem zanim klepsydra zostawi pod oczami półksiężyce
|
|
Komentarzy:
4
|
|
2007.05.24 22:07
konflikt prawno miłosny
|
Czy mnie kochasz nie pytałem? Nie złożyłem też podania, Procedury ominąłem, A także organ ścigania.
Zaniechałem zezwolenia, Nie uiściłem też opłaty, Teraz czekam z serca drżeniem Na miłosne tarapaty.
Skrupulatnie i dokładnie, Chcę odpowiedź szybko dostać. Jaki wyrok dziś zapadnie? „Skazanym na miłość zostać!”
|
|
Komentarzy:
4
|
|
2007.05.23 23:34
wolność słowa i myśli
|
Zasztyletować słowo pragnące wolności, Zdolne postawić górę do dołu szczytem. Zaszlachtować je krwistym mięsotokiem złości, Bo nie uniosło się motłochu zachwytem?
Zamordować ulotną myśl niepokorną, Świetlistego promyka, pyłu gwiezdnego. Stłamsić myśl skrzydlatą do wszystkiego zdolną, Bo nie ubiera szaty króla modnego?
Nie dam się stłamsić klekotaniu czarnych bocianów, Wcisnąć w szczęki imadła, zazdrością pałających. Nie dam się zaszczuć drwinie czerwonych pawianów, Wmówić nienawiść do bliźnich mnie kochających.
I kiedy słowo zabrzmi struny dotykiem, Cisnę pawianom pod nogi jak kłody. A kiedy myśl zacznie uwierać kamykiem, Jak granat bez zawleczki rzucę między dzioby.
|
|
Komentarzy:
5
|
|
2007.05.20 12:54
Czarno zielony anioł
|
Czarny anioł połamał skrzydła o moje łóżko, Zrozpaczony i zmęczony schował łzy pod poduszką. Przez cały dzień czesałem pióra potargane, Przytulałem do siebie jego nerwy stargane.
Kiedy ze sobą już się oswoiliśmy, Parkową aleją na spacer poszliśmy. Wzdłuż fal skrzekliwie krzyczących mew, Jeszcze przez chwilę wspominał anielski śpiew.
Resztę łez powiesiliśmy na wierzbie, By je przechowała, gdyby był w potrzebie. Zostawiliśmy iwę opłakującą czarne anioły, Poszliśmy, od tej pory jest zawsze wesoły.
Pochowaliśmy ziemistą czerń żałobną, Wybrał drogę przez tęczę pogodną. W zielonym mu teraz najbardziej do twarzy, W nadziei uskrzydloną miłość wymarzył.
|
|
Komentarzy:
9
|
|
2007.05.18 22:08
Niebo, słońce, serce i ty :)
|
Niebo przecieka mi dziś przez palce. Słońce poszło chyba gdzieś na spacer,. Może w Szwecji na północy topi lód, Lub ogrzewa twego serca chłód?
Niebo zimny prysznic dzisiaj bierze, Słońce zwiedza gdzieś wybrzeże. Lazurowym upaja się widokiem, Lub do twego serca mruga okiem?
Niebo dziś wyżyma czarne chmury, Słońce na wagarach, znikło w góry. Może w Tatrach jeździ gdzieś wyciągiem, Lub do twego serca dzwoni gongiem?
Słońcu na wycieczkach się znudziło, Niebu całe pranie wysuszyło. I nie w Warszawie, ani w Sierpcu, Tyko zagościło w twoim sercu!
|
|
Komentarzy:
8
|
|
2007.05.15 05:16
Hmm..
|
Oszołomiony jestem po wczorajszej nocy, Kiedy przyniosłaś ze sobą bukiet miłości, Błyskawicą lśniły twoje brązowe oczy, Aż puszysty kot na dachu mruczał z zazdrości.
Falujące, kłębiaste chmury, jędrnych piersi Zatańczyły ponad moim czołem radosnym. Językiem węża zwinnie zacząłem je pieścić W wielkim obłędzie, szalonym transie miłosnym.
Łagodnie zacząłem spływać w niższe rejony, Lecz liany twoich rąk oplotły moje ciało. Poczułem się jeszcze bardziej szczęścia spragniony, Ty wygięta w most tęczy, szeptałaś, że mało.
Wzniosłem się, w amoku głaszcząc łąki twej skóry. Wirem pochłonięci w aksamitnym błękicie Już w namiętności wzlecieliśmy nad szczyt góry, Wtem zapiał bezczelny kur, zbudził szare życie.
|
|
Komentarzy:
8
|
|
2007.05.13 10:45
protes przeciw inwigilacji w procesy myślowe
|
gdybym musiał kiedyś wyspowiadać się publicznie poczułbym się jak obnażona dziwka stojąca przy ratuszu której sutki pieści policyjna pałka gdybym musiał kiedyś powiedzieć wszystkie swoje myśli głośno poczułbym się jak obnażony alfons stojący pod latarnią którego członek przykuty jest policyjnymi kajdankami
|
|
Komentarzy:
7
|
|
2007.05.11 22:38
Nie zrobię i nie powiem :x
|
Nie zrobię nic, co serce twe zasmuci Lub cienie na naszą miłość rzuci. Nie zrobię nic, byś tęsknić musiała, Jak za deszczem stokrotka, gdy usychała.
Nie powiem nigdy, że cię nie kocham, Że jestem smutny albo, że szlocham. Nie powiem nigdy, ze jesteś mi ciężarem. Moje serce dla ciebie zawsze bije żarem.
|
|
Komentarzy:
11
|
|
2007.05.09 14:12
taka sobie wymyślona draka :)
|
Spać mi nie dałaś, Szufladą trzaskałaś, Wyciągałaś wspomnienia, Z mojego sumienia.
Pięścią waliłaś, Sumienie rozbiłaś, Usmażyłaś wspomnienia, Na oleju zbawienia.
Ja z sińcem pod okiem, Ty ręka z temblakiem, I finał to taki Popołudniowej draki.
|
|
Komentarzy:
13
|
|
2007.05.08 13:09
Chcę was troszkę sprowokować
|
Już setny raz naiwna miłość cię zawiodła, Sama nie wiesz czy jeszcze będziesz mogła. To już setna szrama na twoim sercu, Nie staniesz nigdy na ślubnym kobiercu. Mówisz, że każdy facet to świnia i drań, Bierzesz się do rozdrapywania wszystkich ran. Żadnemu mężczyźnie nie dasz serca ni wiary, Ze swojej duszy nie złożysz więcej ofiary. Zarzekałaś i zaklinałaś się wiele razy, Że już się więcej tobie nie przydarzy. Samobójczą broń też już obmyślałaś Niejednokrotnie ze światem się żegnałaś.
Tylko, czemu dziwnie błyszczą twoje oczy, Gdy w twoją stronę elegancki facet kroczy? A może swe ciało wystawiasz na przynętę? Czy też naiwność traktować jak zachętę?
|
|
Komentarzy:
9
|
|
2007.05.06 13:13
Erotyczny Blues
|
Włączyłeś radio a tu leci wesoły blues -Kochanie za taką muzykę masz u mnie plus Pobaraszkujmy przez kilka chwil, choć czas wstać już. Pamiętaj kochanie, tylko prezerwatywę włóż.
Blues Brothers szalonym rytmem nas porywa, Ja cię pieszczę, ty ze mnie pidżamę zrywasz, W euforii wytarzaliśmy pościeli róż Cóż za wspaniały, zmysłowy, poranny blues.
Ckliwe solo wymiata gitarzysta, Serca rytm wybija perkusista, Opadliśmy w orgazmie, jak opada kurz Co rano już, niech budzi mnie „Cheerful Blues”.
|
|
Komentarzy:
4
|
|
2007.05.04 21:07
Prawie biały wiersz
|
nad białą kartką papieru siedziałem o jakimś białym wierszu myślałem to miał być wiersz wierszoholika lecz ujrzałem działanie chochlika w tym miejscu miały być ładne słowa ale je ktoś przede mną pochował chciałem napisać wreszcie jakiś tekst patrzę a tu spadł sympatyczny kleks stalowe piórko w nim zamoczyłem literki za rękę przyprowadziłem i białych słów uszyłem biały ścieg bielszy niż blues i grudniowy śnieg na nieskalanej papieru karcie wciąż chciałem pisać słowa uparcie lecz znów widzę złośliwość chochlika bo moja wena zaczyna znikać siądę w kąciku poczekam aż wróci albo mi ją ktoś ukradkiem podrzuci nie będę kalał tej czystej bieli póki nie przyjdzie i mnie ośmieli
|
|
Komentarzy:
10
|
|
2007.04.28 01:55
JUŻ ODNALAZŁEM SWĄ MIŁOŚĆ
|
Już nie kochajcie się we mnie dziewczyny, Nie snujcie za mną z ociężałym westchnieniem. Czas na straży postawił przeżyte godziny, By pilnowały, przed mego serca skradzeniem.
Nie wypatrujcie swych jagodowych oczu, Obmyjcie troskę ze zmarszczonego czoła. Wspomnienia zostawiam wam na przeźroczu. Odszedłem za głosem miłości, który mnie wołał.
|
|
Komentarzy:
13
|
|
2007.04.26 21:27
znowu jakby wiosennie:)
|
Kocham cię o piątej rano, Kiedy wszystkie ptaki wstaną, Kiedy pąk rozwija w kwiat, Gdy się budzi cały świat.
Kochać chce cię i w południe, Kiedy słońce świeci cudnie, Uśmiech błyszczy twój perliście, Lekki wietrzyk głaszcze liście.
Kochać również chcę wieczorem, Pod deszczowym parasolem, Gęstym gradem pocałunków Obsypywać chcę z szacunku.
Kochać także pragnę nocą, Kiedy gwiazdy niebo złocą, By stanowić jedno ciało, Gdy umilknie zgiełk nieśmiało.
|
|
Komentarzy:
5
|
|
2007.04.22 18:48
Czas na zmianę!!!
|
W pancernej szafie chciałbym ukryć wiele, Popełnionych grzechów na duszy i ciele. Niejednemu bliźniemu krzywdy wyrządzone, Moje nieskromne myśli, często nawiedzione.
Schowałbym me oczy żądzy pałające, Bezsensowne słowa z ust wylatujące, Jak z karabinu śmiercionośne kule Oraz zaciśnięte pięści bijące nieczule.
Zamknąłbym nienawiść, pychę i uprzedzenia, Kłamstwo, szyderstwo, zdradę i upokorzenia. Czy tylko wszystko potrafię w niej zmieścić? To, co nazbierałem przez lat czterdzieści!
|
|
Komentarzy:
9
|
|
2007.04.20 23:32
<******>
|
Trzymałem stery w wozie rajdowym, Na złamanie karku pędzić gotowy. Z mapą pilota z boku siedziałaś, Bezbłędnie tor drogi podpowiadałaś.
Me żądze wznosiłem na skrzydłach Ikara Chroniłaś, by nie spotkała mnie jego kara By nie dopadło mnie ciężkie brzemię Z bujania w chmurach sprowadzałaś na ziemię.
Stoisz zawsze w cieniu mego parasola, Lecz jesteś dla mnie niczym busola, Chociaż życie nie szło nam na łatwiznę, To dzięki tobie omijamy rafy i mieliznę.
W drodze przez życie byłaś tą drugą. To ja powinienem być twoim sługą, Dziękować za pomoc i wszelkie przestrogi, Że nie zboczyłem z bezpiecznej drogi.
|
|
Komentarzy:
13
|
|
2007.04.18 23:07
Wiosenne dziewczyny i wiosenni chłopcy
|
Wiosną dziewczyny porzucają futrzane pancerze, Ubierają sukienki lekkie, zwiewne i świeże. Po zimie, wiosennych przygód spragnione W muskularnych młodzieńców ukradkiem zapatrzone. Seksownie prowokują zgrabnymi jeansami W czółenkach na szpilkach płynąc chodnikami, Myśli swoje okrywają płochymi marzeniami Szczerym uśmiechem i rozwianymi włosami.
Wiosną chłopcy zrzucają ciężkie, zimowe boty. Ubierają markowe adidasy i biegną w zaloty. W odświętnych koszulkach założonych dla szpanu I z bukietem wiosennych smukłych tulipanów, Porywają wiosenne dziewczyny do tańca, Obejmując je w talii, pląsają w rytm walca. Trzymając się za ręce w chmurach spacerują, Miłością swoją wszystkich wokoło prowokują.
|
|
Komentarzy:
14
|
|
2007.04.16 22:51
Deklinacja serca w liczbie pojedynczej
|
Serce największa to skarbnica świata, To nieustraszona myśl skrzydlata. Serce na morzu szlachetności jak fregata, To nieustająca miłości krucjata.
Serca żadnym jarzmem nie okiełznasz, Ono jak charyzmatyczny mesjasz. Serca nie kupisz za żadne pieniądze, By zaspokoić zmysłów żądze.
Sercu krwawą trzeba leczyć ranę Kiedy nieszczęśliwie zakochane. Sercu nie przystoi wcale obojętność, Jemu nader bliska jest namiętność.
Serce nie może leżeć nie użyte Bo ma ogromne siły niespożyte. Serce odda miłość drugiemu sercu I stanie obok na ślubnym kobiercu.
Z sercem trafisz do drugiego serca, Nawet gdyby był to innowierca. Z sercem, drugie, ramię w ramię stanie I w przyjaźni zawsze pozostanie.
O sercu mówiono, że z kamienia bywa, To nieprawda, to tylko pokrywa. O sercu wiele słów już powiedziano I nie jedną serenadę wyśpiewano.
Serce! Wszystkich uczuć ty siedliskiem, Jesteś wulkanem, wodą, wichrem i ogniskiem. Serce! Nachwalić się ciebie nie mogę, Spróbuje jeszcze kiedyś w liczbie mnogiej!
|
|
Komentarzy:
14
|
|
2007.04.14 22:57
Nie bój się mojej miłości
|
Do serca mego wejdź I rozbudź jego kwiat Do serca mego wejdź I otwórz je na świat Do serca mego wejdź Zamieszkaj proszę w nim Do serca mego wejdź Na zawsze zostań w nim
|
|
Komentarzy:
6
|
|
2007.04.13 21:43
Jestem zawsze dla ciebie
|
Weź klucz do moich drzwi I wchodź, kiedy tylko zechcesz Z kwiatami lub piernikami Z siatką kłopotów Albo z naręczem uśmiechów Po prostu bez zaproszenia wpadaj W fotelu wygodnie zasiadaj Wypij kawę albo gin Jeśli zostawisz po sobie okruchy Chętnie posprzątam z myślą, że tu byłaś ***** *** * *** ***** FRASZKA O MĘŻCZYŹNIE
W dzień powszedni i od święta Dla mężczyzny to zachęta, Wyćwiczony mięsień kciuka Co programów T V szuka.
|
|
Komentarzy:
12
|
|
2007.04.12 22:23
Dla Ewy w te smutne dni
|
Moje serce płacze dzisiaj razem z sercem Twoim. Z żalu nad tym, co nienarodzone, myślę, czym ranę Twą zagoić. Chciałbym opatrzyć Twoje serce bandażem ciepłych słów, Pomodlę się do Boga a nawet do wszystkich bogów. Który da ci ukojenie, a który zapomnienie? Jedynie lekarz czas krwawienie zatamuje.
Nie płacz. Aniołek Twój już szczęścia kosztuje.
|
|
Komentarzy:
12
|
|
2007.04.11 22:27
*****
|
Panie Stwórco mój dałeś mi ręce, Którymi chciałbym dobrze pracować. Panie Stwórco mój dałeś mi rozum, Którym chciałby umieć pojmować.
Panie mój dając mi też usta Chciałeś o czymś wiedzieć, Lecz ja nie umiem powiedzieć Bo moja mowa jest wciąż pusta.
|
|
Komentarzy:
10
|
|
2007.04.10 21:27
oj wieje nudą, hihihi
|
Ech, że nudo, Ty paskudo. Wciskasz się do życia mego.
Niewzruszona, Nieproszona. Pchasz się do mnie na całego.
Chcesz bym ziewał I nie śpiewał, Rozpraszając myśli moje.
Snem mnie mamisz, Sobą bawisz, Chcesz by na wierzchu było twoje.
Niczego się już nie domagaj. Idź ode mnie precz daleko, Jak nie zechcę, to nie wracaj. Zostań gdzieś za siódmą rzeką.
|
|
Komentarzy:
9
|
|
2007.04.09 23:06
smutne chwile ogarniają gdy kończą się święta
|
W ciemnościach ku światełku szedłem przez uliczkę, Cel był nader wątpliwy i bardzo długa droga. U jej kresu zobaczyłem niedużą, odblaskową tabliczkę. „Koniec Świata” – to zabrzmiało jak przestroga.
O barierkę oparłem głowę i ramiona zmęczone. Z boku położyłem plecak z życiorysu zwojem, Usiadłem na krawędzi i zdjąłem buty zakurzone. W bezkresny ocean zanurzyłem stopy swoje.
Strumykami wszystkie kolory do oceanu spływały, Jak w krzywym zwierciadle nowe obrazy się tworzyły, Które przeżył człowiek wielki i człowiek mały. I jakby wszystkie moje myśli w jednej chwili ożyły.
Miłość szczerozłota, nienawiść z ostrzem szarym, Smutek i radość, przyjaźń i gniew otępiały. Szczęście, gdy jesteś a gdy odchodzisz tęsknota chwyta za bary. Wszystkie moje uczucia w jedno się wymieszały.
|
|
Komentarzy:
5
|
|
2007.04.07 18:34
Życzenia nie tylko świąteczne
|
Idą Wielkanocne Święta
Do składania życzeń to zachęta, Więc i ja ze swej strony, Złożyć chcę wszystkim znajomym. Życzeń koszyk niosę w darze I tak sobie trochę marze, Żeby przy tym nie pleść bajek. Zamiast kiełbas, barana i jajek, Życzę wszystkim niebanalnych dni, Kolorowych i niepowtarzalnych chwil. Niech się wali, niech się pali, Abyśmy o sobie zawsze pamiętali.

|
|
Komentarzy:
9
|
|
2007.04.06 21:58
nie ma jak w domu
|
Gdy zmęczony po całym dniu pracy wracam Prosto w ramiona twoich pocałunków wpadam I od razu miły, rodzinny nastrój powraca, Romantyczny wieczór się zapowiada.
Stojące na stole świece migoczące, Namiętność twoich oczu rozświetlają Z wielką serdecznością na mnie patrzące A twoje usta znów się do mnie uśmiechają.
Pełzając po obrusie przysuwamy nasze dłonie. Palce splatamy tworząc domowe gniazdko. Milczymy a miłość w nas ciągle płonie I ze spokojem patrzę ci w oczy, moja gwiazdko.
|
|
Komentarzy:
9
|
|
2007.04.05 21:58
Czerwono mi ooo
|
Czerwone wino, czerwona płachta na byka, W kącie pokoju czerwony zegar tyka. Bezlitośnie odmierza czerwone godziny, Nie pyta się, nie krzyczy, nie orzeka winy.
Czerwone wino, czerwona w oknie zasłona, W kinkiecie czerwona żarówka przysłoniona. Bezlitośnie przyświeca czerwonym blaskiem, Przed życiem starannie ukrywane obrazki.
Czerwone wino, czerwona, atłasowa peleryna, Pod czerwoną pościelą, piękna dziewczyna. Bezlitośnie rozgrzana czerwonym płomieniem, Czeka na pierwszą miłość i losu zrządzenie.
Czerwone wino z czerwonej, pękatej butelki, W czerwonym pokoju wypite do ostatniej kropelki. Bezlitośnie zostawiło czerwone plamy, Krzyżując wszystkie życiowe plany.
|
|
Komentarzy:
13
|
|
2007.04.04 22:59
wszyscy żyjemy pod niebem ale czy pod takim samym??
|
W Panteonie cieni, Lub wśród żyjących mas, Pod jednym niebem ty i ja. I chociaż na ziemi Granice dzielą nas, Pod jednym niebem ty i ja. Gdzie jesteś? Nie wiem, Ale się odnajdziemy, Pod jednym niebem ty i ja. Chcę szalenie kochać cię, Jak już razem zostaniemy, Pod jednym niebem ty i ja.
|
|
Komentarzy:
7
|
|
2007.04.03 23:18
Jeszcze raz o miłości ale inaczej
|
Oddać duszę prawdziwej miłości, Wypuszczać serce z niewoli jak gołębia, By szybować pod słońcem z radości, I wszelkie tajniki uczucia zgłębiać.
Płynąć namiętnymi słów potokami, Przez szepczące usta drżące. Wznieść się ponad myśli obłokami I ujrzeć zawstydzone rzęsy trzepoczące.
Obsypywać pocałunków deszczem, W tęczy zmysłów ręce obmywać, Spijać pomalutku podniecenia dreszcze, Wybuchem orgazmów szczęścia zażywać.
Oddać duszę prawdziwej czułości, Do końca żadnymi słowami nie opisanej, Oddać duszę prawdziwej miłości, Jednej, jedynej do końca nie wypowiedzianej.
|
|
Komentarzy:
10
|
|
2007.04.01 15:08
Dla mojej córeczki z niewątpliwej okazji<lol>
|
Dwanaście lat temu psikusa zrobiłaś, Dwanaście lat temu na świat nam przybyłaś. Kto by uwierzył? W prima aprilis? Ktoś w obliczeniach się chyba pomylił. Prawdą i ciałem się dla nas stałaś I od tej chwili z nami zostałaś.
Dwanaście lat temu żarcik zrobiłaś, Dwanaście lat temu się urodziłaś. Radości i szczęścia wiele przyniosłaś, Aż do tych latek nam dziś dorosłaś. Bądź z nami zawsze o to prosimy, Sukcesów i zdrowia, Małgosiu życzymy!!!!
|
|
Komentarzy:
11
|
|
2007.04.01 13:28
PAnowie to nie prima aprilis:>
|
Kobieto, matko zmęczona, domu polskiego, Tobie składam pokłon czołem do ziemi, Chcąc być wyrazicielem rodu męskiego. Wiem, że ty sama jedna wiele potrafisz zmienić. Na pozór jesteś delikatną i kruchą istotą, Ale każdemu twardzielowi przy tobie biada. Ty tylko z sobie wrodzona prostotą, Potrafisz pokonać przeszkody nie lada. Rodzie męski ty sobie nie zdajesz sprawy, Jakich wielu to karkołomnych wyczynów, Nie małych umiejętności i ma dużo wprawy By ze skromnością dokonywać bohaterskich czynów. Pranie, sprzątanie, prasowanie i gotowanie, Zgoła to czyny błahe, jakże banalne. Który z facetów na to przystanie, By w życie wprowadzić zmiany realne? Kochani moi mości panowie!!! Wyjmijmy im czasem odkurzacz z ręki, Wtedy nie jeden z pewnością się dowie, Ile trzeba włożyć w to męki, A ile przy tym radości sprawimy. Jakże też wiele możemy na tym skorzystać, Bo przecież nie po to się z nimi żenimy, By jak niewolnice je wykorzystać.
Kobieto Polko, matko zmęczona, Za wszystkie znoje, trudy i męki, Bądź przez wszystkich mężczyzn chwalona. Za to, jaka jesteś, składam wielkie podzięki.
|
|
Komentarzy:
5
|
|
2007.03.31 06:06
hiszpańska gitara
|
Kusiła mnie droga i nieznany los, Nie dbałem o to by pełny był trzos. Przemierzyć chciałem tysiące dróg, Nie żałowałem butów ni nóg.
Wolałem z gitarą iść w świat I z wiatrem być za pan brat. Wybrałem drogę i polny kurz I nikt nie powstrzyma mnie już.
Nie jeden raz nie miałem co jeść, Nie jeden raz nocowałem jak pies. W słońcu, deszczu i w smudze pyłu, Szedłem nie patrząc się do tyłu.
Wolałem z gitarą iść w świat I z wiatrem być za pan brat. Wybrałem drogę i polny kurz I nikt nie powstrzyma mnie już.
Od miasta do miasta zmierzałem I różne kawałki grywałem. Nie jedna panna się we mnie kochała, Nie jedna wdowa usidlić mnie chciała.
Wolałem z gitarą iść w świat I z wiatrem być za pan brat. Wybrałem drogę i polny kurz I nikt nie powstrzyma mnie już.
Gitaro, gitaro tyś wierniejsza niż pies, Ty jedna, jedyna wszystko o mnie wiesz. Gitaro, gitaro tyś moją dziewczyną, Jeśli już to tylko z tobą chcę zginąć.
Wolałem z gitarą iść w świat I z wiatrem być za pan brat. Wybrałem drogę i polny kurz I nikt nie powstrzyma mnie już.
|
|
Komentarzy:
6
|
|
2007.03.30 05:14
poprostu przepraszam
|
Przerwij proszę tę nieznośną ciszę, Niech twój słodki głos usłyszę. Przerwij proszę to długie milczenie, Daj mi słudze twemu przebaczenie. Bo ja w swej ludzkiej głupocie, Dam się czasem ponieść psocie, Trochę jak szczeniaczek cię pokąsam, Przez chwile udaje, że się dąsam. Stawiam się trochę jak kogucik, Szalony, nieopierzony szałapucik. Z nosem zadartym bywam obruszony, Lecz zawsze wracam do ciebie skruszony. Z głową pochyloną do ziemi nisko, Bardzo proszę wybacz mi wszystko.
|
|
Komentarzy:
6
|
|
2007.03.29 05:18
to nie tango
|
Tańczę, tańczę, tańczę na linie, Balansuje nie boję się, że zginę. Tańczę, tańczę, tańczę wysoko, Balansując trzymam ręce szeroko. Tańczę, tańczę, tańczę powoli, Balansując zmysły nasycam do woli.
Razem, razem, na linie zatańczmy, Balansując z góry popatrzmy. Razem, razem, zatańczmy wysoko, Balansując weźmy oddech głęboko. Tańczmy, tańczmy razem powoli, Balansując nasyćmy zmysły do woli.
|
|
Komentarzy:
6
|
|
2007.03.28 13:05
taka sobie wylicznka
|
Raz, dwa, raz, dwa, raz, dwa, trzy, Biegną oni, biegniesz ty, Raz, dwa, raz, dwa, raz, dwa, cztery, Oni już przesiedli się na rowery. Raz, dwa, raz, dwa, raz, dwa, pięć, Ty odpuszczasz, oni dalej mają chęć, Raz, dwa, raz, dwa, raz, dwa, sześć, Zatrzymałeś się i powiedziałeś: No to cześć. Raz, dwa, raz, dwa, raz, dwa, siedem, A oni dalej podążyli biegiem. Raz, dwa, raz, dwa, raz, dwa, osiem Usiądź proszę i zostań moim gościem. Raz, dwa, raz, dwa, do dziewięciu, Odpocznij i policzmy do dziesięciu.
Raz, dwa, raz, dwa, raz, dwa, trzy, Oni ciągle biegną, a tańczysz sobie ty. Raz, dwa, raz, dwa, raz, dwa, cztery, Już nie wystarczają im rowery. Raz, dwa, raz, dwa, raz, dwa, pięć, Zerwałeś z nimi wszelką więź. Raz, dwa, raz, dwa, raz, dwa, sześć, I już nie zaciskasz dłoni w pięść. Raz, dwa, raz, dwa, raz, dwa, siedem, Jak zatrzymać tę gonitwę i ja nie wiem? Raz, dwa, raz, dwa, do potęgi entej, Więc odpocznijmy, nie napiszę dziś już więcej.
|
|
Komentarzy:
4
|
|
2007.03.27 05:19
codzienny poker
|
Anioł z diabłem, co dzień o mą duszę grają, Czy tego chcę, wcale się mnie nie pytają? Pulą na ich stoliku jest moje cenne życie. Czy będzie w glorii i chwale, czy w niebycie? Podbijają stawkę swoim kuszeniem, Którego będę darzył swoim uwielbieniem?
-U mnie życie będziesz wiódł w swawoli, Wszystkiego będziesz miał do woli. Wybierz proszę, oto moje karty, Uwierz, tamten żywot nic nie warty. Szepcze diabeł prosi, mami, kusi, Żeby ze mnie tylko coś wydusić. Jego oferta błyskotkami mieniąca, Wydaje się nad podziw kusząca. -Nie zaznasz u mnie biedy ani głodu. Zamrożę tylko twoje serce w bryle lodu.
Anioł spod swej śnieżno-białej szaty Wyjął jakiś przedmiot kanciasty. - Mogę ci dać coś małego i niepozornego, Jeśli zadbasz, zobaczysz, co wyrośnie z tego. Musisz poświęcić mu wiele uwagi, To nie fasola, groch ani szparagi. Będziesz trud pracy znosił w pokorze, Będziesz myślał, że nie może być gorzej, Ale twoje lata w znoju poświęcone, Zostaną w końcu należycie docenione. Przychodzę oto z takim skromnym darem, By z twojego serca biło ciągle żarem.
Czuję się jak osiołek przy żłobie, Czy tu uszczknąć, czy tam skubnąć sobie? Codziennie staję na ich stoliku, By wysłuchiwać zachęt bez liku. -A ty? Co byś wybrał mój czytelniku?
|
|
Komentarzy:
6
|
|
2007.03.26 13:16
Znowu jakoś niby wzniośle hik
|
Miłość to słowo, co nie jedno ma imię, Miłość z trudami nie rzadko się zżymnie. Miłość to radość i stan uniesienia, Miłość to smutek i stan rozdrażnienia. Miłość to wszelkich zmysłów gorączka, Miłość to rozmarzonego umysłu bolączka. Miłość to malownicza oczu głębia, Miłość to siła, która nas napędza. Miłość jest również i platoniczna, (Na szczęście choroba to nie dziedziczna,) Lecz różne może przybrać rozmiary, Zwłaszcza, kiedy brakuje jej wiary. Miłość też bywa okrutnie zdradzona, Pobita, zhańbiona i skaleczona.
Miłość nie jedno imię posiada, Lecz często naszego serca dopada I zawsze wtedy mocno wierzymy, Że na niej więcej się nie sparzymy. Więc pielęgnujmy uczucie to wzniosłe, By nam zawsze szczęście przyniosło.
|
|
Komentarzy:
5
|
|
2007.03.25 14:09
Dziwny telefon
|
Dryń dzyń… Halo, halo tu mówi miłość, Właśnie do ciebie idę w gości. Przyjdę w zwiewnej sukience, A tobie będą drżały ręce. Nie bój się mnie, nie jestem zła, Jak złowieszcza, gęsta mgła. Chociaż jestem ciągle w drodze, By twoje serce rozgrzać, przychodzę. Szczęśliwe dni chcę powielić, Razem smutki z tobą dzielić. Chcę rozbudzić twoje zmysły, Chcę by troski twoje prysły. Jeśli zechcesz, podróż przerwę, Zakurzone buty zdejmę. Po cichutku na nóg palcach, Zatańczymy razem walca. Jeśli zechcesz to zostanę, I już się z tobą nie rozstanę.
|
|
Komentarzy:
5
|
|
2007.03.24 15:50
historia z aniołem w tle
|
Na powiekach ołowiane rzęsy, Opadając tworzyły las gęsty. Zasłoniły słońca promienie, Zasłoniły serca drżenie.
Policzek od łez się zmoczył, Kiedy otwierały się oczy, Szukając słońca, które nie wzeszło, Szukając szczęścia, które nie nadeszło.
Zastygły szeroko otwarte usta, Jak serce, w którym miłość pusta. Już się z nich okrzyk prawie wyłonił, Lecz je skrzydłem anioł zasłonił.
Serce rwało się do miłości, Jak zamknięty ptak do wolności, Lecz zostało przeszyte grotem: - Nie kocham cię, odchodzę!
Powieki z łoskotem się zamykają, Usta pocałunku już nie zaznają, Zdradziecka strzała serce rozdziera, Tak oto właśnie miłość umiera.
|
|
Komentarzy:
5
|
|
2007.03.23 13:18
A myślałem, że dzisiaj nic tu nie będzie<lol>
|
Siedząc przy kawie, Stojącej na ławie, Roztrząsaliśmy sprawy, Niedotyczące kawy. Mowa była krótka Na temat ogródka, O polityce padło słowo, O tym, że się myśli głową, O miłości i rozterce, Czym wyleczyć chory serce? Jak i czym zapobiegać? Kogo słuchać, kogo się wystrzegać? Spraw padłoby jeszcze wiele, Może nawet i o kościele, Lecz na dnie pokazały się fusy. Ach, gdybym z nich umiał wróżyć. Przepowiadałbym szczęśliwe chwile, By każdy mógł je spędzać mile. Choćby kilka, choćby tę jedną, Taką prawdziwą, taką konkretną. Kiedy wspominać będzie ją miło, Żeby się w sercu ciepło robiło.
|
|
Komentarzy:
7
|
|
2007.03.22 00:45
Piosenka nie dokońca prawdziwa z dedykacją dla mojej żony:*
|
Szukałem cię w dolinie, Szukałem na szczytach gór. Spotkałem przy jarzębinie, Jak niosłaś korali sznur.
Nie przyszłaś prosto z chmur, Nie przyszłaś z za piekielnych bram. Dla ciebie zburzyłbym nie jeden mur, Dla ciebie śpiewam i dla ciebie gram.
Szukałem cię w nieba błękicie, Szukałem w chmurach i obłokach, Spotkałem, jak szedłem przez życie, Spotkałem nie wiedząc, że pokocham.
Nie przyszłaś prosto z chmur, Nie przyszłaś z za piekielnych bram. Dla ciebie zburzyłbym nie jeden mur, Dla ciebie śpiewam i dla ciebie gram.
Szukałem w rzeźbie i obrazku, Szukałem w słowach oraz nutach. Spotkałem w tramwaju cię o brzasku, Gdy szłaś do pracy w ciężkich butach.
Nie przyszłaś prosto z chmur, Nie przyszłaś z za piekielnych bram. Dla ciebie zburzyłbym nie jeden mur, Dla ciebie śpiewam i dla ciebie gram.
Zostałaś ze mną już tamtego dnia, Zostałaś ze mną aż po kresów dni. Już żadna siła nie rozdzieli nas, Ja kocham cię i tego nic nie zmieni.
Nie przyszłaś prosto z chmur, Nie przyszłaś z za piekielnych bram. Dla ciebie zburzyłbym nie jeden mur, Dla ciebie śpiewam i dla ciebie gram.
|
|
Komentarzy:
7
|
|
2007.03.21 05:11
cos krótkiego
|
Nie miej serca z kamienia, Żal, smutek,pragnienia, Ono wszystko przemienia.
Gorycz w słodycz zamienia, Ciężką pracę docenia, Wrogość w miłość odmienia. |
|
Komentarzy:
4
|
|
2007.03.20 05:23
Późno ale może zdąże
|
Złodziej czasu przychodzi nad ranem, Bez ceregieli szturcha mnie kolanem. Wykrada ostatnie cenne snu minuty, Pałką wali w taraban tępe nuty.
Chowam swoje sny pod poduszką, Schowałbym je nawet pod łóżko. On stanął okrakiem na środku i grozi, Swym oddechem w około powietrze mrozi.
Pod kołdrą na bok się jeszcze przekręcę, Do uszu bezsilnie przykładam ręce. Krzykiem wylewa na mnie słów potoki, I patrzy otępiały, i złowrogi.
Resztkami sił stawiam zasieki, Snów nie puszczam, zaciskam powieki. Lecz on mnie dopada, wyciąga za ręce. Każdego ranka przegrywam, "sny o potędze". |
|
Komentarzy:
6
|
|
2007.03.19 05:14
znowu coś o aniołach
|
Noce długie i ciemne, Niewywołana klisza. Noce długie i mroczne, Przerażająca cisza.
Samotne anioły latają, Szukają bratniej duszy. Samotne anioły przystają, Zaczynają mnie kusić.
Noce dłudie i czarne, Aniołów szeptanie. Noce długie i drżące, O pomoc wołanie.
Samotne anioły spadają, O łóżko łamią skrzydła. Samotne anioły zostają, Czarna samotność im zbrzydła. |
|
Komentarzy:
8
|
|
2007.03.18 05:01
Jeszcze raz o miłości
|
Kochać, kochać, kochać cię chcę, Kochaj, kochaj, kochaj więc mnie, Razem, razem kochajmy się, Razem, razem kochajmy się. Miłość, Miłość, Miłość, Miłość. Miłość radości przyniesie, Miłość nad szczyty nas wzniesie, Miłość na skrzydłach poniesie, Miłość do nieba zaniesie. Miłość, Miłość, Miłość, Miłość. Kochać, kochać, kochać cię chcę, Kochaj, kochaj, kochaj więc mnie, Razem, razem kochajmy się, Razem, razem kochajmy się. Miłość, Miłość, Miłość, Miłość. Miłość wznosi do góry, Miłość rozprasza chmury, Miłość obniża góry, Miłość obala mury. Miłość, Miłość, Miłość, Miłość. Kochać, kochać, kochać cię chcę, Kochaj, kochaj, kochaj więc mnie, Razem, razem kochajmy się, Razem, razem kochajmy się. Miłość, Miłość, Miłość, Miłość. Miłość smutek oddala, Miłość zmysły zniewala, Miłość życie wychwala, Miłość serca rozpala. Miłość, Miłość, Miłość, Miłość.
|
|
Komentarzy:
10
|
|
2007.03.17 06:16
a dzisiaj coś o szczęściu
|
Szczęście chodzi piechotą i zawiłą drogą, Przez ciemny las i nocą srogą. Chadza przez zakamarki,ulice ciemne, Spaceruje przez miejsca zwykle niedostępne. Stąpa po skalistych krawędziach urwiska, Czasem przemaszeruje przez rżyska. Minie na palcach obok nas biegiem, Zanim się obejrzymy, zniknie za rogiem.
Szczęścia w pościgu nie dogonimy, Pierzchnie tak, że nie zauważymy. Więc go nie gońmy i nie scigajmy, Stańmy na chwilę i poczekajmy. Ono, jak zechce przychodzi samo, Nawet, kiedy go nieoczekiwano. |
|
Komentarzy:
3
|
|
2007.03.16 13:33
Coś o milości
|
Będę trzymał cię za rękę, By złagodzić twą udrękę. Chcę wydobyć myśli twe z frasunku, Łzy z policzka zebrać w pocałunku.
Będę trzymał cię za dłoń, Byś nie poszła w wody toń. Choćby nie wiem jak i nie wiem, co, Nie pozwolę ci pójść na dno.
Będę trzymał cię za ręce, Będę w szczęściu, będę w męce. Z nieba zerwę promyk słońca, By móc cię kochać aż do końca. |
|
Komentarzy:
3
|
|
2007.03.15 12:58
Skąd się biorą ....
|
Pytacie czasem mnie, Skąd biorę wiersze swe? Więc odpowiem zaraz wam, Że właściwie nie wiem sam! One chodzą po ulicy, W małym siole i w stolicy. I pukają do mych drzwi, I pytaj się - "Ej, to ty?" A ja wpuszczam je do środka, Do pokoju i wychodka. Wypijemy czasem kawę, Przekąsimy jakąś strawę. O tym i o tamtym pogadamy. Przy zeszycie zasiadamy, Jakiś żywot opiszemy, To się trochę pośmiejemy, Lub otrzemy ciężką łzę, By się żyło trochę lżej. Czasem też się pokłócimy, Lecz się w zgodzie rozchodzimy. One w końcu idą dalej. Przeczytałeś? To kielicha teraz nalej! Wypijemy wierszy zdrowie, Niech się o nich każdy dowie!!! |
|
Komentarzy:
7
|
|
2007.03.14 13:15
teraz w całośći /nie podaje tytułów moich hmm niby wierszy, żeby nic nie sugerować/
|
Dusza to najbardziej delikatna ze struktur, To wszechświata zakątek niezbadany, To siedlisko wszystkich smutków, Co potrafią zadać ciężkie rany.
 Czymże zmierzyć głębię duszy? Czymże zbadać duszy moc? Jakże by ją można wzruszyć I rozjaśnić duszy mrok?
Wróżbę złą i ciemną klątwę Może zdjąć jedynie cud. A rozpędzi każdą mątwę Blask miłości i szczęścia łut.
|
|
Komentarzy:
5
|
|
2007.03.12 22:13
Wiele rzeczy można zmieni c w życiu swym.
|
Nieubłaganie czas ucieka, Ty z wiatrakami toczysz bój I sam się na to wściekasz, Lecz podejmujesz ciągle znój.
Nie wszystko tak się dzieje, Nie wszystko można mieć, Lecz trzeba mieć nadzieje, Lecz trzeba ciągle chcieć.
Dzień za dniem się toczy, Wciąż walczysz o swój byt I wiatr ci wieje w oczy, Lecz chcesz wejść na sam szczyt.
Nie wszystko tak się dzieje, Nie wszystko można mieć, Lecz trzeba mieć nadzieje, Lecz trzeba ciągle chcieć.
I wszedłeś na sam szczyt, Spojrzałeś w dół za siebie. To nie dla ciebie taki sznyt, Nie czułeś się jak w niebie.
Nie wszystko tak się dzieje, Nie wszystko można mieć, Lecz trzeba mieć nadzieje, Lecz trzeba ciągle chcieć.
Zostawiłeś za sobą wiele lat, Walki nie zaprzestałeś I choć przebyłeś drogi szmat, Dawno o szczycie zapomniałeś.
Już nie musisz się wszystkiego bać, Nie będziesz chodził drogą złą I wiatr już przestanie w oczy wiać, Bo odnalazłeś miłość swą.
Lecz trzeba mieć nadzieje, Lecz trzeba ciągle chcieć, Nie wszystko źle się dzieje, I nie wszystko trzeba mieć. |
|
Komentarzy:
7
|
|
2007.03.11 22:34
Protest song z okresu "punk's not dead"- lata 80-te
|
On się zbroi i on też, Wszyscy uzbrojeni są, Już niedługo to się skończy. Pozabijają wszyscy się.
Dość już mam wyścigu zbrojeń, Dość już mam tych różnych wojen.
Hełmy wygodniejsze, Karabiny szybkostrelne, Czołgi co raz szybsze I rakiety dokładniejsze.
Dość już mam wyścigu zbrojeń, Dość już mam tych różnych wojen.
Wybuch trzeciej wojny Będzie początkiem końca. Świat przestanie istnieć, Zapanuje wszędzie śmierć.
Dość już mam wyścigu zbrojeń, Dość już mam tych różnych wojen.
Zabijajcie się jeśli tego chcecie Zostawcie w spokoju szargo człowieka Zabijajcie się jesli tego chcecie Tylko nie zabijajcie mnie.
Dość już mam wyścigu zbrojeń, Dość już mam tych różnych wojen. |
|
Komentarzy:
2
|
|
2007.03.11 22:05
Z zamierzchłej histori /listopad 1985/ ze zmianami w dniu dzisiejszym
|
W czarnym pokoju: Czarne meble , sufit i podłoga A za czarnym oknem Pada czarny śnieg.
W czarnym pokoju: Czarne myśli i żądze Z czarnym charakterem Oczerniają się wzajemnie.
W czarnym pokoju: Nic już nie zobaczę Ponieważ zamknąłem go A w nim moje oczy.
|
|
Komentarzy:
8
|
|
2007.03.09 05:19
hmm
|
Aniele stróżu serc przegranych, Dotknij swym skrzydłem rany Serca złamanego i zdradzonego, Serca w krwawych łzach zatopionego.
Aniele stróżu niespełnionego pożadania Przytul ofiarę bez pytania, Duszę wykorzystaną i zranioną, Duszę rozkochaną i porzuconą.
Aniele stróżu miłości przegranej Otrzyj łzę i opatrz ranę. Blizna śladem niewoli, Blizna zapomnieć nie pozwoli. |
|
Komentarzy:
5
|
|
2007.03.08 00:48
8 marca dzień szczególny
|
Dzisiaj świeto kobiet mamy, Więc my chłopy się nie damy. No nie damy się zaskoczyć, Chcemy was dziś zauroczyć.
Każdy facet z kwiatkiem bieży, By kobietki dziś nacieszyć. Czułe słówka wam powiemy I obelgę też zniesiemy.
Dziś was chcemy pohołubić, Byście nie przsestały lubić, Ponoć gorszą tę połowę, Chociaż ręczyć nie chcę głową.
Więc przyjmijcie nasze dary I mym słowom dajcie wiary: Żyjmy w zgodzie ot i basta, Mężczyzna a z nim niewiasta. |
|
Komentarzy:
4
|
|
2007.03.07 13:11
Nie ma to jak pozytywny objaw optymizmu. :-)
|
Nie z biedy, czy z braku pieniędzy, Nie z niedostatku albo z nędzy, Nad miłością swojej rodziny zatroskana, Siostro - zmęczona i zapłakana Przycupnęłaś w kąciku z miną zadumaną. Ze łzą na policzku rozmazaną, Bo, żeś wielu rzeczy się nie spodziewała A przed oczami przeszła twoja miłość cała. I zastygnęłaś w rozpamiętywaniu, W zamyśleniu i ran rozdrapywaniu.
Podnieś swe czoło zatroskane, Otrzyj z łez oczy zapłakane. Życie dalej będzie szło schodami, Długą ścieżką z zakrętami. Więc zasiej w sercu swym optymizmu ziarno A twe uczucia nigdy nie zgasną. Musisz tą miłość podnosić z popiołów, Nie szczędząc trudu ni mozołu. |
|
Komentarzy:
5
|
|
2007.03.06 21:40
Samo życie taka sobie rymowanka:>
|
Żyli ze sobą w wielkiej miłości, Nie szczędząc sobie czułości. Byli bardzo mlodzi i zdrowi, Ponieść wielki trud gotowi. Dla wspólnego szczęścia i dobrobytu, Wyjechał do pracy, nie bez zachwytu. Ona została pilnować gniazdka I być dla niego polarną gwiazdką. Pojechał daleko w pocie harować, Choćby fortunę małą zbudować. "Jaki on dobry, jaki kochany". Myślała o nim i snuła plany. Czułe i ckliwe listy pisała, Lecz odpowiedzi nie dostawała. Chłopak gdy przybył za "wielką wodę" Zaraz rozpoczął nową przygodę. Zapomniał dziewczę swe ukochane I nie zamiarzał wrócić już wcale. |
|
Komentarzy:
4
|
|
2007.03.05 13:08
A miało być tak pięknie:-/
|
Dotknij moją dłoń, aby nie zaciskala się w pięść. Dotknij moich ust, aby zamknąć w nich złość. Dotknij moich oczu, aby nie widziały rozpaczy. Dotknij mych uszu, aby nie słyszały lamentu. Dotknij mego serca, aby nie krwawiło ludzką krzywdą. O losie, duchu, czy też Boże! Dotknij mnie i obudź, tam gdzie nie będzie CZARNYCH ANIOŁÓW. |
|
Komentarzy:
4
|
|
2007.03.04 13:07
Obiecanki cacanki;>
|
Obiecywał jej lata szmaragdowe I długie miesiące bursztynowe. Ona z książek znała zycie, Więc wierzyła mu niezbicie. Jego słowa, czyny, komplementy Były niczym ornamenty. Głaskał, pieścił, szeptał czule, Nieszczędził jej lukru w ogóle. Myślała, że będzie bogata, Idąc z nim na koniec świata. Zdawałoby się, że to para idealna, Lecz historia to była banalna. On, gdy tylko nasycił swe żądze, Porzucił jej serce dla niego bijące.
Wnet nstąpiła zemsta sroga, Każdego faceta miała za wroga.
Wabiła urokiem, nie ma co gadać, By niczym modliszka potem ich zjadać.
|
|
Komentarzy:
4
|
|
2007.03.03 20:08
Ten wierszyk powstał w walentynki i jest poświęcony li tylko mojej żonie. Jedynej szalonej miłości:>
|
Dzisiaj dzień jest zakochanych, A mój każdy dzień jest taki, Bo mnie wita roześmiany, (Widok to nie byle jaki) Mojej żony cudne lica. Już od rana tańczy, pląsa, Moja piękna anielica. Na nikogo się nie dąsa, Zawsze dobra, zawsze miła, Zawsze, wszędzie pełno jej. Przy niej każda cudna chwila. Chcę wciąż krzyczeć: KOCHAM CIĘ!!!
|
|
Komentarzy:
4
|
|
2007.03.02 23:05
|
Mam dziś dla was splin radosny: Oto marzec pierwszy prężnie kroczy, By otworzyć drzwi dla wiosny. Zima trochę się z nim droczy, Lecz on wcale się nie daje. Dzień do nocy równa szybko, Z resztą śniegu się rozstaje. Po nim kwiecień biegnie gibko, Tu przycupnie, tam podskoczy. Nićmi słońca chmury splata. Łąką ukwieconą nacieszy nam oczy. Ciepłym deszczykiem figielka splata. Huknał, zagrzmial i zaraz przycichnął, Bo maj to wlaśnie obudził się z letargu. Przeciągnął się i z ulgą odetchną, By przejąć władzę bez zadnych targów. Rozgonił chmury, słońce wytoczył. Paletą barw mieniły się jego szaty. Zakochanym patronat roztoczył, By każdy miłością był bogaty. Serca rozbudzil i rozkołysał, A potem nagle zawołał do brat: - Czerwcu mój drogi, ja cię posyłam, Idź prędko i otwórz bramy dla lata. |
|
Komentarzy:
3
|
|
2007.03.02 06:50
Chyba mnie do reszty już powaliło. Zamiast iść i przytulić się do Luny, to ja tutaj ślęczę:>
|
Nie dajesz zbliżyć dłoni do siebie, Mówisz, że jak dotknę to zaboli. Nie pozwalasz patrzeć na siebie, Mówisz, że mógłbym oślepnąć.
Mogę sobie wyobrażać ciebie, Mogę nawet cię wymarzyć.
Jakich użyć komplementów, Żebyś do mnie należała? Słońce, żeby nie straciło blasku, Kiedy cofnę swoja dłoń.
|
|
Komentarzy:
6
|
|
2007.03.01 22:17
To nic, że to może już znacie, ale muszę go tu zapisać :)) A nóż widelec ktoś zechce to przeczytać<lol2>
|
Ile razy sięgam do swojej pamięci, Jakże mi często brakowało chęci. Nie chciałem się uczyć, ani też pracować, Z kumplami wolałem sobie pofolgować. W stanach upojenia dobrze mi było, Lecz odeszli kumple i się skończyło. Właśnie to wtedy założyłem rodzinę, Ale pomyślałem, że niechybnie zginę. Taki stan rzeczy to nie dla mnie chyba, Bez koleżków zginę, jak bez wody ryba. Myślałem często:, ,,co ja tutaj czynię''? "Jestem zakałą a może świat ten zmienię"? Urodziły się dzieci, to było zbawienie, Na mą stargana dusze, jakby ukojenie. Już przestałem myśleć tylko o sobie I dobrze wiedziałem, co ja tutaj teraz robie. Kiedy znowu wracam do swojej pamięci, Co robiłem ja, a co robią moje dzieci? Do refleksji mógłbym się tu skłonić:, "Że wreszcie jabłko dalej padło od jabłoni."
Co w życiu może mi się jeszcze zdarzyć? Nie wiem, ale na razie chcę trochę pomarzyć!!! |
|
Komentarzy:
3
|
|
2007.03.01 13:51
A dzisiaj co ze starej beczki
|
W miejscu, gdzie rozpierałą mnie duma młodości - został uwięziony skaleczony paw.
W miejscu, gdzie wyrastały mi orle skrzydła - została już tylko blizna.
Do nóg, które jednym krokiem potrafiły pokonywać siedmiomilowe odległości, przykuto stukilogramowe głazy dojrzałości.
Choć w duszy muzyka gra z tamtych lat.... Nie sposób toczyć ciężki, porośnięty mchem głaz.
|
|
Komentarzy:
3
|
|
2007.02.28 21:56
Drugie podejście
|
Rolety i parapety, To nie dla mnie są podniety. Ściany, lampy i sufity, Życia los mam rozmaity. Dywany i podłogi, Ktoś przyprawił mi dziś rogi.
Oj lecą, lecą, lecą lata I wciąż nie wiem po co mi ta chata? Więc do kieszeni ręce wkładam Bo światem tym nie władam. Na oścież otwieram drzwi kopniakiem I wychodzę stąd z niesmakiem.
Szlafroki i bambosze, A po co ja to noszę? Stringi i kalesony, Jestem wciąż zmierzwiony, Pidżama i szlafmyca, W tym tekście coś przemycam.
Oj lecą, lecą, lecą lata, I wciąż nie wiem po co mi ta chata? Więc wkładam ręce w kieszenie, Nie myśląć, że świat zmienię, Kopniakiem na oścież drzwi otwieram I pomyślałem "wolność wybieram"!!!
|
|
Komentarzy:
3
|
|
2007.02.27 22:34
Na dobry początek:
|
Nie wiem czy to jest poezja? Nie wiem co to w ogóle jest? Taka to sobie refleksja, Taki to sobie krótki tekst.
Choć lata mijają i płynie czas, Choć lata we mnie też czarcik, Powaga wieku mówi - pas! W myślach jednak czai się żarcik.
Gdy mówią do mnie idź precz, Gdy mówią już o mnie stary, To we mnie burzy się krew, Bo czuję, że mam dużo pary.
Nie wskazujcie mi innej drogi, Nie mówcie jak to mam robić. Chcę iść wolno i nie podstawiać nogi. Jeszcze zdobędę to, co mam zdobyć.
|
|
Komentarzy:
4
|
|
2007.02.27 14:05
Witam wszystkich znanych mi oraz tych których jeszcze nie znam i zapraszam do pisania opini,komentarzy , a także zadawania pytań:)
|
|
|
Komentarzy:
0
|